Gorące tematy: Smoleńsk Akcja Windykacja Praca-porady Konkurs satyra Sklep Prasówka NE TV Nowy Ekran TV NE YT RSS
3560 postów 1109 komentarzy

Zawsze na straży prawa. Opinie i wywiady z ciekawymi ludźmi.

Fiatowiec - Jestem długoletnim pracownikiem FIATA.Pomagam ludziom pracy oraz prowadzę projekty obywatelskie. Kontakt: redakcja.npai@gmail.com

Znamy przebieg katastrofy smoleńskiej

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Amerykańscy i polscy eksperci zespołu sejmowego Antoniego Macierewicza zrekonstruowali przebieg ostatnich sekund lotu maszyny, na pokładzie której zginęło 96 Polaków, w tym para prezydencka i najwyżsi dowódcy polskiej armii. To był zamach!

  Fakty są jednoznaczne: do katastrofy nie mogło dojść bez udziału osób trzecich.

Ostatnia prezentacja Zespołu Parlamentarnego ds. katastrofy smoleńskiej Antoniego Macierewicza to efekt równoległych badań amerykańskich i polskich ekspertów. W USA wiodącą rolę odegrali prof. Wiesław Binienda i dr Kazimierz Nowaczyk, w Polsce – grupa fizyków, którzy na razie wolą nie ujawniać swoich nazwisk.

Wnioski, do jakich niezależnie od siebie doszli naukowcy z Polski i Stanów Zjednoczonych, pokrywają się w 100 proc. Z prezentacji, będącej syntezą ustaleń uczonych, wyłania się całkowicie inny obraz wydarzeń niż zaprezentowany przez MAK i komisję Jerzego Millera.

Ostatnie sekundy lotu

Badania ekspertów podważają oficjalną wersję katastrofy mówiącą, że Tu-154 zaczepił o brzozę, stracił w wyniku tego zderzenia fragment lewego skrzydła, po czym obrócił się o 180 st. i spadł na ziemię.

Z analizy danych pochodzących z systemu TAWS i komputera pokładowego (wysokości samolotu w ustalonych momentach i położeniach geograficznych) oraz parametrów lotu zamieszczonych w raportach MAK i w raporcie komisji Millera (przeciążenia i kąty określające stopień przechylenia i pochylenia samolotu) wynika, że:

1. Kontakt samolotu z brzozą przy bliższej radiolatarni i z brzozą, która miała odciąć fragment skrzydła, w ogóle nie miał miejsca. Tu-154 przeleciał bowiem ok. 14 m nad tymi drzewami. „Są to rachunki dokonane przez naukowców z Polski, wielokrotnie sprawdzone. Jesteśmy przekonani o ich słuszności” – stwierdził podczas prezentacji zespołu parlamentarnego dr Kazimierz Nowaczyk.

2. Samolot stracił część skrzydła 69 m za brzozą, na wysokości 26 m nad ziemią. Eksperci udowodnili, że element ten nie mógł urwać się na brzozie i znaleźć się 111 m (!) od niej (tak twierdzili specjaliści z Rosji i z komisji Millera), gdyż według symulacji komputerowej po takim zderzeniu upadłby na ziemię w odległości 10–12 m od drzewa.

3. Nawet gdyby Tu-154 zaczepił o brzozę, nie straciłby w wyniku tego zderzenia fragmentu skrzydła. Udowodniła to symulacja komputerowa dokonana przez prof. Biniendę przy użyciu specjalistycznego programu LsDyna3D. By przekonać sceptyków, prof. Binienda przeprowadził eksperyment kilkakrotnie, zawyżając niektóre parametry ponad stan faktyczny (gęstość drewna brzozy, średnicę drzewa itd.).

4. Równocześnie z momentem utraty fragmentu skrzydła (co nastąpiło, jeszcze raz podkreślmy, na wysokości 26 m nad ziemią) maszyną zachwiały dwa duże wstrząsy, odnotowane przez skrzynkę ATM (parametrów lotu). Właśnie wtedy doszło do zmiany kursu tupolewa.

5. Dwie sekundy później, gdy Tu-154 był ok. 15 m nad ziemią, samolot utracił zasilanie i przestał działać komputer pokładowy, a jego dane zostały zamrożone. To ich odczyt przez amerykańskiego producenta jest źródłem prezentowanej przez prof. Biniendę i Nowaczyka analizy. Maszyna znajdowała się wówczas ok. 60 m przed miejscem pierwszego zderzenia z gruntem.

Pierwsza profesjonalna rekonstrukcja

Za badaniami zaprezentowanymi przez zespół Macierewicza stoją fachowcy, których kompetencje są nie do podważenia. Kazimierz Nowaczyk jest doktorem fizyki, pracującym obecnie na Uniwersytecie w Maryland (USA). Prof. Wiesław Binienda jest dziekanem wydziału inżynierii Uniwersytetu Akron w stanie Ohio oraz członkiem grupy ekspertów ds. badań katastrof lotniczych takich instytucji i firm jak NASA, FAA oraz Boeing. Może się także pochwalić doktoratem z dziedziny badania wytrzymałości materiałów, honorowym członkostwem Amerykańskiego Stowarzyszenia Inżynierów Lądowych (ASCE) i stanowiskiem redaktora naczelnego „Journal of Aerospace Engineering”. W pracach przedstawionych w piątek 25 listopada brał udział także prof. Braun, jeden z najbardziej doświadczonych uczonych NASA.

Znaczenie prezentacji przygotowanej przez obu uczonych jest ogromne. W przeciwieństwie bowiem do ustaleń Rosjan i komisji Millera, analiza ekspertów Zespołu Parlamentarnego Macierewicza oparta jest na obiektywnych danych i przy użyciu fachowego oprogramowania.

– Waga tej prezentacji polega także na tym, że dwa różne zespoły, polski i amerykański, badając według różnych metodologii dwa inne fragmenty tego samego lotu – jedni trajektorię, drudzy oderwanie skrzydła – doszli do tych samych wniosków. Ustalili m.in., że samolot leciał na wysokości, na której nie mógł zetknąć się z brzozą i że skrzydło utracił na wysokości 26 m nad ziemią. Oczywiście, ponieważ mamy do czynienia z analizą naukową, jesteśmy świadomi tego, że posługując się uzyskanymi danymi zakreślamy wynikom pewną granicę tolerancji. Gdy prof. Binienda mówi o tym, że skrzydło oderwało się od samolotu 69 m za miejscem, gdzie rośnie brzoza, to trzeba przyjąć, że mogło to być kilka metrów wcześniej lub kilka metrów dalej. Nasza prezentacja dokładnie odzwierciedla zapis zachowania się samolotu pozostawiony w rejestratorach parametrów lotu i w systemie TAWS oraz FMS (komputera pokładowego) i ostatecznie podważa całkowicie bezpodstawną tezę o odwróceniu się samolotu i utraty fragmentu skrzydła po uderzeniu w brzozę – mówi Antoni Macierewicz, przewodniczący zespołu ds. katastrofy smoleńskiej.

Poseł PiS zwraca szczególną uwagę na odnotowane w skrzynce ATM dwa wstrząsy, pokrywające się w czasie z oderwaniem się skrzydła i ze zmianą kursu samolotu, a poprzedzające przerwanie pracy komputera pokładowego.

– Chociaż powód tych gwałtownych wstrząsów nie jest znany, to jedno jest pewne: nie ma żadnej naturalnej przyczyny, która mogłaby do nich doprowadzić, tak samo jak nie ma żadnej naturalnej przyczyny utraty przez samolot fragmentu skrzydła na wysokości 26 m nad ziemią – mówi Antoni Macierewicz. I dodaje: – Trzeba jasno powiedzieć to, czego tak boją się rządzący i duża część establishmentu. Przeprowadzone analizy i badania wskazują z dużą dozą pewności, że do tragedii TU-154M w dniu 10 kwietnia 2010 r. doszło na skutek działania osób trzecich. Ta hipoteza śledcza – zawieszona, jak mówił prokurator Seremet, 1 kwietnia br. – musi być natychmiast podjęta na nowo. Trzeba zresztą przypomnieć, że wynika to także z publicznych oświadczeń prokuratury, która w dniu 26 lipca br. stwierdziła, że samolot utracił zasilanie energetyczne na wysokości 15–17 m nad ziemią. Nie sądzę zresztą, by dziś ktokolwiek był gotów bronić tezy o ułamaniu skrzydła przez 40-centymetrową brzozę…

Ostatnie prace przedstawione przez Zespół pokazują więc, co naprawdę zdarzyło się w Smoleńsku: kapitan Protasiuk sprowadzał samolot zgodnie z przyjętymi założeniami do momentu, gdy jak wcześniej przypuszczał, będzie konieczne „odejście w automacie”. Takie odejście rozpoczął. Proces ten odzwierciedla wyznaczona przez dane TAWS i FMS trajektoria lotu. Przez cały czas samolot znajdował się na bezpiecznej wysokości i nigdy nie zszedł poniżej poziomu pasa lądowania, co kłamliwie zarzuca rosyjska propaganda i pseudoeksperci. Gdy samolot zaczynał się wznosić (właśnie ok. 69 m za miejscem, gdzie rośnie brzoza), na wysokości ok. 26 m doszło do dwu silnych wstrząsów, urwało się skrzydło i rozpoczęła się katastrofa, której kluczowym momentem stała się utrata zasilania.

Całość artykułu w najbliższym numerze tygodnika "Gazeta Polska".

Autor: Leszek Misiak, Grzegorz Wierzchołowski

Źródło: Gazeta Polska.

KOMENTARZE

  • Super Informacja...
    Podała ją nawet wczoraj Wirtualna Polska - o czym napisalem wczoraj
    w poście na NE.

    http://akwedukt.nowyekran.pl/post/42153,wreszcie-wybuchla-bomba-smolenska

    Niestety, post po 3 godzinach zniknął - mimo duzej oglądalności (ok 800 osób) i 6-ciu komentarzy.

    Nieważne, ważne by rozeszła się po Polsce informacja.

    Życze sukcesu :-)
  • Przyjmując te tezy nadal nie znajduję odpowiedzi.
    1. Dlaczego samolot znalazł się na podanej tu wysokości, gdy nie wolno mu było przekroczyć wysokości 100 m ponad poziom lotniska?
    2. Kto podjął decyzję szukania możliwości lądowania, gdy informacje z ziemi, były jednoznaczne, nie da się w tych warunkach wylądować?
    3. Jaką rolę pełnił w kokpicie gen. Błasik i kto go tam wysłał, gdy pilot prosił Kazanę o decyzję w sprawie lotniska zapasowego?

    Dla tych, co nie rozumieją powodów katastrofy zadam pytanie. Czy jadąc samochodem z rodziną, w warunkach braku widoczności, np. mgły podjęli by się wyprzedzania? A jeśli by się podjęli, kto ich zdaniem byłby winny ewentualnej katastrofy?
  • "Znamy przebieg "
    Nie było żadnej katastrofy. To była ordynarna, bezczelna mistyfikacja.
    A "wybitni eksperci i fizycy światowi" niech nie rżną głupa.

    Jak mógł samolot spaść bez pożaru i bez huku i nie tworząc krateru?

    No jak?
  • Niemożliwy obrót samolotu
    Proste wyliczenia pokazują, że niemożliwy był obrót samolotu TU-154 o 180 stopni (na „plecy”).
    Jak podaje rządowy Raport Komisji Millera (str.66) TU-154 ściął brzozę na wysokości 5,1m i utracił w tym momencie część skrzydła. Zgodnie z danymi technicznymi rozpiętość skrzydeł TU-154 wynosi 37,55m. Na str. 216 Raport podaje, że w wyniku ścięcia brzozy samolot utracił 6,1m skrzydła. Zatem odległość od osi samolotu do końca urwanego skrzydła wynosi 12,675m. Oznacza to, że odległość ta była o 7,575m większa od wysokości na jakiej została ścięta brzoza. Aby samolot mógł obrócić się o 180 stopni, odległość od osi samolotu do końca skrzydła musiałaby być mniejsza od wysokości na jakiej zostało ścięte drzewo. W przypadku TU-154 pod Smoleńskiem było odwrotnie, co oznacza, że na tej wysokości obrót samolotu wokół własnej osi był niemożliwy.
  • zmienia to tylko tyle, że teraz
    już cały świat może być pewny, że Ruskim lepiej nie podskakiwać. O ile zakład, że nic oficjalnego z tego nie wyniknie?
  • Do przyjmującego tezy
    @ zawisza
    Gdybyś rzeczywiście przyjął te jak piszesz tezy, nie zadawał byś pytań typowych dla leminga szkolonego na TVN i GW.
  • @Bogdan
    Więc jako nie leming i nie szkolony w TVN i GW odpowiedz, czy prawdą jest, że zgodnie z procedurami nie wolno było zejść poniżej 100 m? Czy prawdą jest, że ze względu na bezpieczeństwo pasażerów gdy na lotnisku panuje mgła (nawet na lotniskach o znacznie lepszym wyposażeniu) odchodzi się od próby lądowania i ląduje na lotnisku zapasowym? Czy prawdą jest, że samolot ten nie wykonywał lotu bojowego, a wiózł ludzi, którzy chcieli pomodlić się na cmentarzu? Czy prawdą jest, że rozpoczynający kampanię wyborczą prezydent Kaczyński niewielką miał szansę na reelekcję, skoro jego brat też przegrał wybory, więc zamach nie był politycznie opłacalny?

    Pytania które zadaję, są pytaniami, na które "oświecone nie lemingi" potrafią odpowiedzieć tylko banem. Tak zrobił np. cenzor "Moherowy". Są to pytania które całkowicie burzą spokojne myślenie "spiskowców". Polacy złamali zasady bezpieczeństwa i tego zamataczyć się nie da, więc trzeba stosować metody cenzorskie.
    A w końcu, czy zadawanie pytań może kogoś obrazić? Obraża tylko tych co chcą w kłamstwie żyć.
  • @Zawisza
    Wydaje mi się, że ty nie rozumiesz sedna. A jeżeli wszystko co nam wciskają, dajmy na to od 10km od lotniska, to bajer? Blogerzy, profesorowie i politycy(niektórzy) powoli wyławiają te kłamstwa z "jedynej i niepowtarzalnej prawdy". Udowadniają wielkie kłamstwo. Jedyne dowody jakie mamy do własnej dyspozycji to zawartość trumien. Jedną z nich otwarto. I co? Ile prawdy tam jest? 10%?
  • @konserwatystka
    "Nie było żadnej katastrofy. To była ordynarna, bezczelna mistyfikacja.
    A "wybitni eksperci i fizycy światowi" niech nie rżną głupa.

    Jak mógł samolot spaść bez pożaru i bez huku i nie tworząc krateru?

    No jak?"
    ___________________________________

    Dobre pytania, do których dodałbym taką uwagę, że powierzchnia na której znajdowały sie ciała (w tym kilka osób które przeżyły) byla niewielka, odpowiadająca rozmiarom kadłuba samolotu.

    Prosze tez zwrócic uwagę na taką mozliwość, że to 'niesłyszący' świadkowie mogą rżnąć głupa-zresztą wystarczy posłuchać zeznań przez Zespołem pi9erwszorzędnego świadka M.Wierzchowskiego.
    Nie mozna od niego niczego konkretnego sie dowiedzieć, a gdy dołoży się zeznania szefa Kancelariii Prezydenckiej-J.Sasina, to wówczas wyłania się obraz PISowskiej nędzy i rozpaczy, gdzie łachudra ten nawet nei miał zamairu poczekac do czasu znalezienia ciala swojego przełożonego, chcociaż powinien być tam, aż znajdą ostatnią osobę którą zapraszal na pokład..

    Ale na przykład pilot Jak-a słyszał huki i trzaski.
  • @Zawisza
    Więc jako nie leming i nie szkolony w TVN i GW odpowiedz, czy prawdą jest, że zgodnie z procedurami nie wolno było zejść poniżej 100 m?
    na taśmie z kabiny wyraźnie słychać "odchodzimy" przy 100 metrach

    Czy prawdą jest, że ze względu na bezpieczeństwo pasażerów gdy na lotnisku panuje mgła (nawet na lotniskach o znacznie lepszym wyposażeniu) odchodzi się od próby lądowania i ląduje na lotnisku zapasowym?
    Ile można powtarzać to kłamstwo. NIE LĄDOWALI. ....A na dobrych lotniskach samoloty bez problemu lądują.

    Czy prawdą jest, że samolot ten nie wykonywał lotu bojowego, a wiózł ludzi, którzy chcieli pomodlić się na cmentarzu?
    NIE.
    a poza tym hehe ... lot bojowy ... naprawdę ? tylko tyle? :)
    nie był to lot cywilny a wojskowy.

    Czy prawdą jest, że rozpoczynający kampanię wyborczą prezydent Kaczyński niewielką miał szansę na reelekcję, skoro jego brat też przegrał wybory, więc zamach nie był politycznie opłacalny?
    NIE. To już chyba największe kłamstwo. Kto wierzy w sondaże ? Z Donaldem też miał przegrać.
    Poza tym opłacalność widać na każdym kroku od zamachu. Od przejęcia raportu o WSI, poprzez odblokowanie finansowania Nordstremu, kontrakt gazowy, łupki, rezygnacja z polityki wschodniej i uniezależniania krajów Europy środkowej ... itd ... wasalizacja.

    Pozdro
  • @pocztax
    Wiem, że zadałeś to pytanie również u Moherowego, tyle, że on woli cenzurą zamknąć usta, niż rozmawiać na argumenty. No cóż, ma prawo, choć prawda nawet z celi więziennej umknie.

    Czytałem wspomnienia lekarki, która uczestniczyła w identyfikacji ofiar katastrofy w której zginęła Anna Jantar. Jak wygląda śmierć człowieka w takiej katastrofie. Najsłabszym elementem ciała człowieka jest szyja, dlatego przy lądowaniu awaryjnym kładzie się ją między kolana i przytrzymuje rękoma. Ten samolot nie lądował w takich warunkach, więc ci ludzie normalnie siedzieli. Pod siłą działania głowy ulega pęknięciu kręgosłup w odcinku szyjnym i głowa odpada lecąc jak piłka. Dalej, jeśli pasy biodrowe będą wystarczająco silne, następuje przerwanie ciała w okolicach bioder. Lekarka ta opisywała, że widziała siedzące, oparte o coś same korpusy. Teraz z miejsca katastrofy zwożone są fragmenty ciał takie "puzzle". Jak je poskładać, jak będąc człowiekiem zrobić to z zimną krwią. Potrafił byś? Dlatego zwrócono p. Gosiewskiej garnitur, dlatego w trumnach nie znajdują się całe ciała. Bo po prostu ich identyfikacja i składanie trwało by kilka miesięcy, a my chcieliśmy te ciała szybko. Z reguły przy ofiarach katastrof lotniczych nie chowa się całego ciała.
    Jednak mając do dyspozycji badania spektralne można wykryć, czy ciała te podlegały działaniu np. materiału wybuchowego.

    Jeszcze jedna osoba próbowała mi tam u Moherowego wmówić, jakoby Błasik był pijany jak bela. Jakie to ma znaczenie, czy wypił kieliszek czy nie? Ostatecznie na pokładzie podaje się alkohol. Nie on był pilotem i stan jego trzeźwości nie powinien być nawet rozważany.
  • @mberez
    "Proste wyliczenia pokazują, że niemożliwy był obrót samolotu TU-154 o 180 stopni (na „plecy”).
    Jak podaje rządowy Raport Komisji Millera (str.66) TU-154 ściął brzozę na wysokości 5,1m i utracił w tym momencie część skrzydła. Zgodnie z danymi technicznymi rozpiętość skrzydeł TU-154 wynosi 37,55m. Na str. 216 Raport podaje, że w wyniku ścięcia brzozy samolot utracił 6,1m skrzydła. Zatem odległość od osi samolotu do końca urwanego skrzydła wynosi 12,675m. Oznacza to, że odległość ta była o 7,575m większa od wysokości na jakiej została ścięta brzoza. Aby samolot mógł obrócić się o 180 stopni, odległość od osi samolotu do końca skrzydła musiałaby być mniejsza od wysokości na jakiej zostało ścięte drzewo. W przypadku TU-154 pod Smoleńskiem było odwrotnie, co oznacza, że na tej wysokości obrót samolotu wokół własnej osi był niemożliwy."
    ______________________________

    Niezupełnie. Jest jeszcze coś takiego jak mechanika lotu i pewne jej właściwości, na przykład takie, że przy wykonywaniu beczki samolot początkowo zaczyna się wznosić. Zjawisko to opisują podręczniki w temacie mechaniki lotu, było to juz kiedys przytaczane, jest obecne m.in. w galeri Manka.
  • @OHV
    Dodasz zwyczajowo do narracji bezszelestne niewidzialne śmigłowce z widzialnymi zawiesiami, czy już Ci przeszło?
    pozdrawiam
  • @Zawisza
    Prezydent L.Kaczyński zapewne wygrał by nadchodzące wybory.Miał super papiery na Bronka i był bardzej strawny dla wyborców lewicowych.I dlatego musieli coś zrobić by ten problem rozwiązać.
  • Do obiektywnego inaczej
    @ Zawisza
    Szkoda nafty na dyskusję z Tobą. Takich drugorzędnych argumentów, które wyciągasz jest pełno na forach GW. Jednocześnie chytrze pomijasz te najbardziej istotne udając, że ich nie ma. Albo nie rozumiesz tego wszystkiego, albo raczej udajesz, że dowody naukowców nie maja wielkiego znaczenia, bo ważniejsze dla Ciebie jest np. to, czy generał Błasik był w kokpicie
  • @Zawisza
    "Dla tych, co nie rozumieją powodów katastrofy zadam pytanie. Czy jadąc samochodem z rodziną, w warunkach braku widoczności, np. mgły podjęli by się wyprzedzania? A jeśli by się podjęli, kto ich zdaniem byłby winny ewentualnej katastrofy?"

    Ponieważ mam dar łatwego tłumaczenia rzeczy zawiłych - postanowiłem z niego skorzystać... (używasz na trasie CB? - bo będziesz miał jeszcze łatwiej ;) Mylisz powody z okolicznościami.

    Jedziesz w warunkach ograniczonej widoczności, pod górkę, za TIRem, Teren górzysty, z obu stron wysokie urwiska. TIR widzi w lusterku, że wleczesz sie za nim już od dłuższego czasu. Aż słyszysz na radiu: "Te, Volvo, lewy wolny, dawaj..."

    Wyprzedzasz... i dochodzi do tragedii.

    Policja, która przybyła na miejsce zdarzenia w protokole stwierdza, że na lewy pas jezdni, a jednocześnie na twój samochód - spadł z urwiska sporej wielkości głaz. Na górze, w miejscu, z którego spadł głaz - znaleziono co prawda jakieś leżące bezładnie pokaźne drągi ze śladami otarć - ale szybko uznano, że najpewniej znalazły się tam przypadkowo i nawet nie zbadano, czy znajdują się na nich drobiny pochodzące z głazu, który spadł Ci centralnie na głowę.

    W telewizji, komentując zajście - spiker podsumował:

    "I kolejny raz brak wyobraźni oraz zwykła brawura kierującego pojazdem - doprowadziła do tragedii..."


    Tak właśnie wygląda: sPOkojne myślenie lemingów odpornych na pewne bezdyskusyjne fakty w tej Sprawie...

    Pozdrawiam
  • @rajtus
    Waćpanie, u mnie już jest tak, że niezaleznie od tego ile czasu minęło od publikacji moich wniosków, nie zmieniają się one ani o jotę i jeśli już, to sa one -jakby to powiedział o.Dyrektor- li tylko ubogacane, tak więc i notka "Łubianka..." została doposażona w pewną nową kompozycję.

    Poza tym, Waćpanie, od czerwca tego roku, przybyły trzy nowe bardzo znamienne notki, które równiez mają właściwość czasowej niezmienialności. "Ubogacającej" lektury życzę.
  • @ratus
    a ty jeszcze nie dostrzegłeś zawiesi, chłopcze? :)
  • @Pablo Pakero
    Tak, słowa odchodzimy padają w okolicy 100 m, tyle że czy naprawdę musieli zejść na absolutne minimum. Wyraźnie z zapisów widać, że schodzą bardzo ostro. Samolot ma bezwładność i nie zatrzyma się na wskazanej wysokości. Znowu wracam do przykładu z prowadzenia samochodu. Czy należy ponosić maksymalne dopuszczalne ryzyko?
    Lot wojskowy nie jest lotem bojowym. Tam lecieli starsi ludzie chcący położyć kwiaty, zapalić lampkę i się pomodlić. Tak więc nie wolno było szafować ich życiem, co niestety zrobiono.

    Nie patrzę na sondaże. Jeśli Lech Kaczyński miałby szanse na zwycięstwo, to na fali współczucia Jarosław powinien zwyciężyć już w pierwszych wyborach, a jednak przegrał. L.Kaczyński miał przed sobą jeszcze pół roku kadencji wraz z kampanią wyborczą. Jakie miał szanse blokowania Nord Stream, który był już budowany? My nie powinniśmy tego blokować a się do tego dołożyć, by również nas ten rurociąg objął.

    Mówisz polityka wschodnia? Z kim możemy się dogadać? Litwa, Ukraina, Białoruś. Jakie siły tam dziś rządzą? Czy polityka wypominania krzywd na Kresach zapewni nam przyjaźń z Ukrainą? Pamiętasz bal zorganizowany przez L. Kaczyńskiego. Kto na nim był? Kaczyński przegrał politykę wschodnią. Również wybór Obamy spowodował, że cała polityka oparta o egzotyczne przymierze z USA wzięła w łeb. Jesteśmy dobrzy, gdy nasi żołnierze giną w Afganistanie, w Iraku. Ale USA ma nas w głębokim poważaniu. Wymień korzyści płynące z przyjaźni z USA. Nawet zniesienia wiz nie można załatwić.
  • @O.R.K.S.
    Ślepota- skutek uboczny naduzywania grzechu Onana w czasach młodości:)
  • @OHV
    Stałość poglądów to cenna rzecz, o ile nie dotyczy kurczowej obrony projekcji.
    Ale ubogacaj Waść, ubogacaj... Mnogość wysuwanych tez zwiększa szanse na trafienie na tę prawdziwą.
    pozdrawiam
  • Samolot nie ściął żadnej brzozy...
    Chyba czas to napisać!!!

    Brzoza to symbol, element scenariusza, ścięta została w ramach inscenizacji, tak jak przecięto linie napięcia...

    http://alefstern.nowyekran.pl/post/42236,plan-ktorego-nie-bylo-nord-stream-a-sprawa-smolenska-cz-ii
  • @O.R.K.S.
    Coś, co przypomina zawiesia - owszem, widzę. Nie widzę natomiast nic, co miałoby te zawiesia transportować. Nie widać, nie słychać i nic nie wskazuje na obecność czegokolwiek, co miałoby służyć zawiesiom za środek transportu.
    pozdrawiam
  • @ratus
    To, że nie widzisz czegoś, co transportuje zawiesia - bynajmniej nie oznacza, że zawiesia, które JEDNAK widzisz - są fatamorganą.

    (no chyba, że do właśnie takiej konkluzji chcesz nas tutaj przekonywać ;)
  • @ratus
    Dla ułatwienia, na tym czymś, zwanym środkiem transportu zamocowana,/podwieszona jest syrena, ktorej wycie najprawdopdobniej:) Waćpan wyraźnie słyszy na filmie 1.24.
  • Nic nie znamy i nic nie poznamy . Pamiętacie zwłoki zmielone,spalone, 2 metry pod ziemią i ta Kopacz.
    Katastrofa lotnicza na Okęciu w 1980 miała miejsce 14 marca 1980 o godzinie 11:15. W pobliżu warszawskiego lotniska Okęcie rozbił się lecący z Nowego Jorku samolot Polskich Linii Lotniczych LOT Ił-62 "Mikołaj Kopernik" (nr rejestracyjny SP-LAA), lot nr 007. Zginęło 77 pasażerów i 10 członków załogi. Po 26 sekundach praktycznie całkowicie bezwładnego opadania, samolot ściął prawym skrzydłem drzewo i uderzył w powierzchnię pokrytej lodem fosy, okalającej XIX-wieczny wojskowy fort. Pilotowi, zmieniającemu kierunek spadania samolotu jedynie wychyleniem lotek na skrzydłach, udało się ominąć budynki zakładu poprawczego dla nieletnich. Samolot w zderzeniu z ziemią rozpadł się na wiele części. Do wydobycia ich niezbędne okazało się częściowe wypompowanie wody z fosy. Ciało kapitana Lipowczana znaleziono na ulicy wśród budynków mieszkalnych. Ciała pozostałych ofiar leżały rozrzucone wśród szczątków samolotu. Według lekarzy, którzy przybyli na miejsce wypadku, wiele ofiar najprawdopodobniej spało w momencie zderzenia z ziemią. Niektórzy jednak byli świadomi, że samolot się rozbije, i przytrzymywali się foteli tak mocno, że w momencie zderzenia uległy zerwaniu mięśnie i ścięgna w ich ramionach. Mam tylko jedno pytanie, czy ktoś widział jak wyglądały zwłoki tych wszystkich ofiar ?. Ja widziałem, cały album, zdjęcia wykonano w prosektorium , na posadzce w czarno białą szachownice ,zdjęcia były kolorowe. Nie było tylko zwłok Kapitana Pawła Lipowczana, zamiast zwłok leżała czapka. Dlatego nikt z Macierewiczem na czele mnie nie przekona że w Smoleńsku rozbił się samolot. Prawda na stronie FYM.
  • @O.R.K.S.
    Tylko, że nie widzę analogii do tego tir'a który mówi, że możesz jechać. Z ziemi wszyscy mówili, że warunki są poniżej minimum, zarówno Rosjanie, popatrzmy co się działo, gdy lądował JAK? Rosjanie nie wierzą, że mógł wylądować, uważają, że gdzies odeszli. Gdy się wszeszcie zorientowali, mamy słowa "mołodcy". A musimy pamiętać, że przy lądowaniu JAKA była lepsza pogoda. To samo mówią nasi z Jaka "Ogólnie tu piz... możecie zejść do 100 m ale wylądować się nie da". Rosjanie swój samolot odesłali, naszego si ę bali. To już psychika Rosjan wyjaśnia, Tam czeka się na decyzję przełożonego a nie dyskutuje z nim.
  • @konserwatystka
    Ponieważ,blondynko rozpadł się nad ziemią na tysiące kawałków.Kawałki ciał znajdowali w promieniu kilkuset metrów.Niech opowiedzą Borowcy,którzy chronili Prezydenta Rzeczypospolitej na tym lotnisku!
  • @O.R.K.S.
    na filmie 1:24 w lepszej jakości to co wydaje Wam się zawiesiami okazuje się być gałęziami drzewa, tak się rodzą dezinformacje

    "raport" Biniendy NICZEGO nie wyjaśnia, ponadto sam zawiera uchybienia i sprzeczności, od Fiatowca oczekiwałbym komentarza, analiz a nie tylko bezmyślnego powielania treści niczym onegdaj Radny Miasta Tychy

    "dwa silne wstrząsy" "urywające skrzydło" nie są władne doprowadzić do całkowitej defragmentacji kadłuba, stalowych podłóg itd
  • @O.R.K.S.
    To są samonośne zawiesia. Stosowane w Rosji od dawna przez KGB do polowań na obcych oficjeli. Sposób działania jest utajniony.
    pozdrawiam
  • @OHV
    OK.
    Niewidzialny bezszelestny śmigłowiec uruchamia syrenę. Żeby maksymalnie udziwnić.
    pozdrawiam
  • @ratus
    A jednak tak jest. Waćpan przyjal metode badawczą "jak powinno być", ja wybrałem 'jest tak, jak jest".
  • @Acontrario
    W zeznaniu prokuratury wojskowej,czytaj.prof.DAKOWSKI (trzymaj się mocno fotela mądralo)
  • @Zawisza
    O czymś chyba przez przypadek zaPOmniałeś, cytując naszych z JAKa:

    "No, natomiast powiem szczerze, że możecie spróbować, jak najbardziej. Dwa APM-y są, bramkę zrobili, tak że możecie spróbować, ale.... Jeżeli wam się nie uda za drugim razem, to proponuję wam lecieć na przykład do Moskwy albo gdzieś."

    i o tym chyba też zaPOmniałeś:
    "Doprowadzamy do 100 metrów, 100 metrów i koniec rozmowy!"

    Słuszne spostrzeżenie - tam się nie dyskutuje z przełożonym, tylko sprowadza do 100m (a może wcale nie do 100 tylko do 50m - tak przecież zaklinają się nasi piloci z JAKa!)


    Faktycznie, chyba masz naprawdę sPOrą wiedzę nt. "psychiki Rosjan"...
  • @Acontrario
    "na filmie 1:24 w lepszej jakości to co wydaje Wam się zawiesiami okazuje się być gałęziami drzewa,"
    __________________________________

    To jest kłamstwo. Juz kiedyś po takim tekście prosiłem o udostepnienie filmu w tej lepszej jakości i jakoś sie nie doczekałem. Może teraz?
  • @Acontrario
    A jak nie urwały skrzydła,tylko urwało się po ..wstrząsie..???
  • @Acontrario
    "na filmie 1:24 w lepszej jakości to co wydaje Wam się zawiesiami okazuje się być gałęziami drzewa"

    Niestety, bzdura. I akurat tak się składa, że jako ten, który wyrzeźbił to w 3D - wiem co mówię (przemierzyłem tę scenę wzdłuż i wszerz, niemal jakbym tam był):
    http://www.youtube.com/watch?v=Y0HiJxEUmlA

    v = ~10m/s.
    Z tym się naprawdę kiepsko polemizuje... Ze swej strony odradzam.
  • @ratus
    Sposób działania utajniony, ale skoro stosowane - to oznacza, że ktoś zna ich zasadę działania. Pozdrawiam
  • @ratus
    "Żeby maksymalnie udziwnić"

    - a to akurat już jedynie wytwór twojej chorej wyobraźni ;)

    (nie: by zaingerować w rozłożenie szczątków, ale: "by udziwnić" ;)
  • @OHV
    I tu cały myk: "przyjął".
    To Waść coś przyjmujesz na wiarę (lub raczej na projekcję) i bronisz tego jak niepodległości.
    Ja natomiast nic nie przyjmuję. Jeśli coś na filmie widać i słychać - to potwierdzam, że widzę i słyszę.
    Jeśli zaś czegoś nie widać i nie słychać, to nie ulegam paranoi i nie potwierdzam czyichś projekcji.
    To chyba dobre podejście, nieprawdaż?
    pozdrawiam
  • @O.R.K.S.
    Przyjdzie czas,że zrozumiesz!
  • @ratus
    więc powinieneś zatrzymać się w punkcie:
    "Widzę zawiesie, choć nadal nie wiem, co je transportuje."

    Zamiast sugerować, że coś, co widać, tak naprawdę wcale nie widać, bo nie możliwe by mogło być widać.

    Bo: cieniutki jak d... węża jest IMHO tego typu "dowód".

    Pozdrawiam
  • @ratus
    Nie wierz w to co ci wmawiają,pracowali nad tym dziesiątki lat,to są specjaliści!
  • @O.R.K.S.
    Uruchamiają syrenę by zaingerować w rozłożenie szczątków? Spryciarze z tych ruskich. Macierewicz się już połapał w tej intrydze?
    pozdrawiam
  • @Zawisza
    "Tylko, że nie widzę analogii do tego tir'a który mówi, że możesz jechać. Z ziemi wszyscy mówili, że warunki są poniżej minimum, zarówno Rosjanie, popatrzmy co się działo, gdy lądował JAK? Rosjanie nie wierzą, że mógł wylądować, uważają, że gdzies odeszli. Gdy się wszeszcie zorientowali, mamy słowa "mołodcy". A musimy pamiętać, że przy lądowaniu JAKA była lepsza pogoda. To samo mówią nasi z Jaka "Ogólnie tu piz... możecie zejść do 100 m ale wylądować się nie da". Rosjanie swój samolot odesłali, naszego si ę bali. To już psychika Rosjan wyjaśnia"
    _____________________________________

    To się kupy nie trzyma, ponieważ, piloci mają prawo sprawdzić warunki rzeczywiste przelatując nad lotniskiem na wysokości decyzyjnej.
    Nieprawdą jest to, że rosyjski IŁ76 został od razu odeslany do domu, własnie. że wykonywał próbne podejście i to dwa razy.

    Po drugie, gdybyś czytal raport to bys sie dowiedział, że juz w odległości 1200 metrów od lotniska radar ( a dokładniej radar precyzyjnego naprowadzania) nie pokazywał położena samolotu, więc nie jest żadnym argumentem to, że "Rosjanie nie wierzą, że mógł wylądować, uważają, że gdzies odeszli." a gdy pilot Jak-a zobaczył pas miał prawo na nim usiąść -minima dl atego smaolotu były spełnione. Ponadto sformuowanie "Rosjanie nie wierzą" należy zastąpić "Rosjanie nie wiedzą".
  • @ratus
    jak się powiedziało A, to wypada powiedzieć B, a może nawet C ;)

    B: po jaką cholerę montuje się takie syreny?
    C: po jaką cholerę je w ogóle się produkuje?
  • @O.R.K.S.
    Tu ci powiem,że jesteś gość!
  • @bynek
    a dziękuję ;)
  • @ratus
    "Uruchamiają syrenę by zaingerować w rozłożenie szczątków? Spryciarze z tych ruskich. Macierewicz się już połapał w tej intrydze?"
    ____________________________________________

    I tak wlasnie wygląda dyskusja jakoby z trzeźwo myślacymi jak o sobie mówią. Nazywam to metodą Szymkowskiego.
  • @O.R.K.S.
    Proszę bardzo:

    B: po jaką cholerę montuje się takie syreny?

    - żeby ingerować w rozłożenie szczątków. To ustaliliśmy.

    C: po jaką cholerę je w ogóle się produkuje?

    - żeby zainstalować je w celu ingerencji w rozłożenie szczątków.

    logiczne.
    pozdrawiam
  • @OHV 22:02:02 Wywód kompletnie nielogiczny
    Gdyby zamach w istocie miał miejsce lub doszło do katastrofy to Jarosław Kaczyński natychmiast powinien Sasina, Dudę, Oparę i Wierzchowskiego podać do sądu za kompletnie nieprzygotowaną wizytę.

    Tymaczasem Jarosław Kaczyński wespół z Martą Kaczyńską wypromował Dudę i Sasina na parlamentarzystów a Wierzchowskiego obwoził po całej Polsce jako świadka zdarzeń.


    Na zasadnicze pytania, które stawiam na blogach nikt nie umie odpowiedzieć a wszyscy wciąż tkwią w kłamstwach.
    WIęc pytam.. dlaczego wszyscy kłamiecie pisząc o jakiś brzozach, zamachach, skrzydłach.. dlaczego nikt nie napisze prawdy?
  • @OHV
    Nie znam Szymkowskiego. To moja autorska metoda.
    jako odpowiedź na:
    @ratus
    "Żeby maksymalnie udziwnić"

    - a to akurat już jedynie wytwór twojej chorej wyobraźni ;)

    (nie: by zaingerować w rozłożenie szczątków, ale: "by udziwnić" ;)

    pozdrawiam
  • @ratus
    a teraz, chłopcze, biegiem do garażu!
    biegusiem!
    wymontować sobie czym prędzej klakson z samochodu ;)

    (marację OHV...)
    z mojej strony: pełna gotowość do EOT (przypadek nie rokujący)
  • @O.R.K.S.
    "v = ~10m/s."
    ________________________

    Powtórzę się, ale była ona znacznie wyższa: 25metrów pokonane w dokłandie 1.8 sekundy, daje to prawie 14m/s.

    1,8 sekundy -pokazuje nam jak szybkim refleksem popisał sie nagrywający, że w tak stresowej sytuacji zdołał ująć te zawiesia w kadrze.

    Dla chętnych zobaczenia "jak na dłoni" jaką droge pokonały zawiesia odsyłam do mojej notki, gdzie niedawno dodałem kompozycję:
    http://www.niepoprawni.pl/blog/2549/lubianka-mamy-problem

    Zajmuje ona dużą objetość, więc ta strona może długo sie ładować ...

    Dobrym porównaniem sa chocby trzy koła wózka podwozia, które -jeśli mnie pamięc nie myli- mają długość 2,2metra
  • @OHV
    pamiętam, pamiętam ;)
    (to korekta ilościowa, a nie jakościowa)
  • @Zawisza
    Zapomniales ze samolot zostal nakierowany w jar poza sciezka i kursem schodzenia.
  • @O.R.K.S.
    Eeee, kolego, jestem zawiedziony...
    Sam zacząłeś wekslować dyskusję w kierunku syreny, która miała jakoby jakoweś znaczenie w miejscu katastrofy, a teraz meldujesz gotowość do ucieczki? Za późno już?
    pozdrawiam
  • @Czartoryski
    Generałów NATO obowiązuja procedury NATO. Nam się pisze, że u nas uległy zaostrzeniu. Nie wierzę w to bo w Polsce każda instytucja ma tysiące mniej lub bardziej mądrych ale niezwykle ostrych procedur.. na wszystko. A tu chodzi o bezpiczeństwo najważnieszych osób w Państwie.
    Dlatego nie wierzę w te bzdury o braku procedur.

    Dla mnie sprawa jest prosta. Samolot nie wystartował bo tej wizyty nie było i nikt jej nie przygotowywał.
    Sasin ogłosił śmierć Prezydenta Państwa na podstawie telefonu Miedwiediewa.
    Spory o to czy zamach czy błąd pilota to sadzenie lasu by ukryć liść.

    A prawdy nikt nie pisze.
  • @konserwatystka
    Sugerujesz, że zostali porwani na Okęciu?
    pozdrawiam
  • @konserwatystka
    "Gdyby zamach w istocie miał miejsce lub doszło do katastrofy to Jarosław Kaczyński natychmiast powinien Sasina, Dudę, Oparę i Wierzchowskiego podać do sądu za kompletnie nieprzygotowaną wizytę.

    Tymaczasem Jarosław Kaczyński wespół z Martą Kaczyńską wypromował Dudę i Sasina na parlamentarzystów a Wierzchowskiego obwoził po całej Polsce jako świadka zdarzeń."
    __________________________________

    Wierzchowskiego obwoziła autorska filmu dokumentalnego o tej katastrofie. Zaś co do Sasina-najwazneijszej osoby, bo szefa Kancelari, to nie mam na to żadnego racjonalnego wytłumaczenia.
    Też tego nei rozumiem, i wcale nie trzeba uważać, że była to zwykła katastrofa lotnicza czy tez niezwykla, bo to w ocenia dosłownie niczego to nie zmienia.
    Jak powiadam nie wiem dlaczego i nie rozumiem Kaczyńskiego.

    W sumie malo nie to obchodzi, bo sympatykiekm PISu nie jestem. Najprawdopdobniej jest z nim tak jak go opisuja jego wrogowie: jest całkowicie ubezwłasnowolniony i odizolowany od otoczenia, ma problemy z dokonaniem samodzielnych zakupów w spozywczaku.
    Szydzila z niego tak m.in. Kluzikowa, co tylko potwierdza to, że sama brała udział w manipulacjach "dworzan".

    Niestety, ale tak to wygląda. To by tez tłumaczyło inne "zjawiskowe" persony w jego otoczeniu.
  • @O.R.K.S.
    Mnożysz przeszkody...
    pozdrawiam
  • @O.R.K.S.
    "OK. Niewidzialny bezszelestny śmigłowiec _uruchamia syrenę_. Żeby maksymalnie udziwnić. pozdrawiam"

    tia... ja zacząłem wekslować, mój ty uczniu Goebbelsa ;)

    ew. EOT uzależniam to od tego, czy wymontowałeś już sobie klakson z samochodu (jeśli posiadasz) - czy jeszcze nie ;)

    Pozdrawiam ;)
  • @konserwatystka
    "WIęc pytam.. dlaczego wszyscy kłamiecie pisząc o jakiś brzozach, zamachach, skrzydłach.. dlaczego nikt nie napisze prawdy?"
    _________________________________

    Takiego uparciucha jak Szanowna Pani ze świecą szukać....

    Zająłem się momentem od upadku samolotu do pierwszych 30 minut po nim, więc za żadne 'brzozy' nie musze sie tłumaczyć.
    Czy równiez za wiarę w wylot samolotu? Jest on faktem, potwierdzają go ne tylko materiały ostatnio opublikowane na stronie 'pomnik smoleńsk', ale i osoby, które zeznawały przez Zespołem, jak również te osoby-pasażerowie, które telefonowały przed i w momencie katastrofy, równiez te, które zidentyfikowały tam na miejscy kilka osób, swoich znajomych bez żadnych obrażeń ciała, potwierdza to też film 1.24 z rozmową po polsku i 'w temacie", ale i -dla szczególnych uparciuchów- potwierdza to też ABW poprzez usunięcie niemalże wszystkich połaczeń (z telefonów i z bilingów) osób, któych rozmowy telefoniczne mogły mieć wpływ na ustalenie dokładnej godziny katatsrofy.
  • @Zawisza
    >1. Dlaczego samolot znalazł się na podanej tu wysokości, gdy nie wolno mu było przekroczyć wysokości 100 m ponad poziom lotniska?

    Haha. Mądrze piszesz. Samolotowi NIE WOLNO SPADAĆ na ziemię przed lotniskiem.

    >2. Kto podjął decyzję szukania możliwości lądowania, gdy informacje z ziemi, były jednoznaczne, nie da się w tych warunkach wylądować?

    Kłamstwo. Informacje z ziemi były jednoznaczne, że samolot może zejśc do 100 metrów aby z tej wysokości sprawdzić czy isnieją warunki do lądowania. Mgła była "falująca". Pomiędzy obłokami widzialność przekraczała 1000metrów. Poczytaj transkrypcje rozmów na wieży i obejrzyj zdjęcie satelitarne tej mgły.

    >3. Jaką rolę pełnił w kokpicie gen. Błasik i kto go tam wysłał, gdy pilot prosił Kazanę o decyzję w sprawie lotniska zapasowego?

    Niewykluczone że Generała wysłał do kokpitu Prezydent. I co z tego?

    Pozdrawiam.
  • @mberez
    Masz dużo racji.
  • @Zawisza
    >Więc jako nie leming i nie szkolony w TVN i GW odpowiedz, czy prawdą jest, że zgodnie z procedurami nie wolno było zejść poniżej 100 m?

    Tak się składa że każde rozbicie się samolotu jest poniżej 100 metrów od ziemi.
  • @O.R.K.S.
    Niewidzialny bezszelestny śmigłowiec to aluzja do "odkryć" OHV sprzed ponad roku na niepopkach. Tam też wymieniliśmy kilka uwag łącznie z możliwościami użycia zawiesi pędzących z dużą prędkością między drzewami i sposobem podczepiania czegokolwiek do tak pędzących zawiesi. Do odszukania, jakkolwiek dyskusja przetykana jest wizjami głupków (jak to na niepopkach), których teorie OHV pobudzają do wyciągania idiotycznych wniosków.
    pozdrawiam
  • @Fiatowiec
    Z całym szacunkiem odnoszę się do usiłujących zbadać przyczynę katastrofy. Wymieniałem informacje s profesorem Biniendą i chyba jeszcze we wrześniu sugerowałem Mu że kontaktu z brzozą mogło wcale nie być. Drzewo mógł złamać podmuch i zawirowania blisko przelatujacej wielkiej objętości samolotu i strugi dysz jego silników.

    Nie wykluczając jednak istnienia kontaktu materialnegoskrzydła z brzozą, napisałem Profesorowi jak sprawdzic się czy miał on miejsce czy nie.

    Bardziej istotnym od analizowania procesu niszczenie konstrukcji jest odpowiedź na pytanie dlaczego lecący niemal 9 kilometrów "po kursie i ścieżce" samolot znalazł się tak nisko, kilkadziesiąt metrow w lewo od osi pasa i (jak twierdzi MAK) około pół kilometra dalej od progu niż podawała mu naziemna kontrola.
    Chyba mam na to odpowiedź, ale czekam aż tygodnik, do którego wysłałem ją kilka tygodni temu zechce ją opublikować

    Pozdrawiam
  • @ratus
    "Tam też wymieniliśmy kilka uwag łącznie z możliwościami użycia zawiesi pędzących z dużą prędkością między drzewami i sposobem podczepiania czegokolwiek do tak pędzących zawiesi"
    _____________________________________

    Tak jak pisałem wcześniej, kretyn rajtus będzie wmawiał innym coś co sam wymyślił jako idiotyzm.
  • @OHV
    Nie jest ważna sympatia do PISu. Czy nam się podoba czy nie ta partia jest drugą siła w Państwie i ma wpływ na kształtowanie opini zarówno publicznej jak i tej na Zachodzie. Prowadzi antypolską politykę zagraniczną i kształtuje fałszywy obraz Polski a na domiar złego bierze udział wespól z innymi klanami.. a może klonami politycznymi w dzieleniu społeczeństwa.
    A Jarosław Kaczyński jest szefem tej partii i doskonale wie co robi bo jest inteligentny i cwany.

    A mnie to bardzo obchodzi.. jakby co....
  • @Fiatowiec
    Jeszcze jedno. Tytuł notki uważam za sporo przesadzony.

    Pozdrawiam
  • @ratus
    Istnieje niezerowa szansa, że film Koli jest fałszywką. Ale taką fałszywkę byłyby zdolne w 3 dni - gigantycznym nakładem pracy i środków, spreparować jedynie ruskie służby specjalne.

    To teraz ja (posłużę się logiką al'a "zamachu nie było, bo Lech Kaczyński nie miał szans na reelekcję"):

    Komu chciałoby się zmarnować tyle zasobów - jeśli nie było Zamachu, do którego tropów - nie trzeba było ich mylić - preparowaniem takiego filmu?
  • @OHV:"Czy równiez za wiarę w wylot samolotu? Jest on faktem"
    Dowód proszę!

    Opowiastki jakiś osobników to nie jest dowód... juz nie mówiąc o jakiś marnych zdjęciach zza mgły z niewiadomojakiej godziny i dnia.
  • @O.R.K.S.:"Lech Kaczyński nie miał szans na reelekcję")"
    Nie miał żadnych szans.. szczególnie po zapowiadanej wizycie w Moskwie w towarzystwie Jaruzelskiego. Widok tych panów na trybunie na Placu Czerwonym skutecznie odstraszyłby każdego patriotę od głosowania na Lecha.
  • @konserwatystka
    "Nie jest ważna sympatia do PISu. Czy nam się podoba czy nie ta partia jest drugą siła w Państwie i ma wpływ na kształtowanie opini zarówno publicznej jak i tej na Zachodzie. Prowadzi antypolską politykę zagraniczną i kształtuje fałszywy obraz Polski a na domiar złego bierze udział wespól z innymi klanami.. a może klonami politycznymi w dzieleniu społeczeństwa.
    A Jarosław Kaczyński jest szefem tej partii i doskonale wie co robi bo jest inteligentny i cwany.

    A mnie to bardzo obchodzi.. jakby co...."
    _____________________________________

    Przychylam sie jednak do tezy jego wrogów, że przypomina jakiegoś sfiksowanego despotę odzielonego od relanego świata kordonem 'dworzan'.
    Listę niewytłumaczalnych posunięc personalnych mozna napisać długą, a nawet bardzo długą..
    Mi -bez wchodzenia w szczegóły- wystarczy fałsz i obłuda jaki miał miejsce podczas referendum akcesyjnego oraz ratyfikacji traktatu lizbońskiego i z drugiej strony, kreowania sie na obrońcę niepodległosci i suwerenności.
  • @konserwatystka
    "Dowód proszę!

    Opowiastki jakiś osobników to nie jest dowód... juz nie mówiąc o jakiś marnych zdjęciach zza mgły z niewiadomojakiej godziny i dnia."
    ___________________________________

    Mamy z jednej strony relację osoby odprowadzajacej K.Doraczyńską i przebywająca z nią do niemalże ostatniej chwili przed wejściem na pokład samolotu, oraz z drugiej strony, mamy relację Wierzchowskiego-jej znajomego, który zidentyfikowal ją tam na miejscu jaką pierwszą i to bez jakichkolwiek obrażeń.

    Tak na margineise.
    Nim opublikowałem swoją notkę "Identyfikacja..." stawiałem wlasnie na nią, jaką tę rannę kobietę przed skrzydłem z filmu 1.24 oraz leżąca juz martwą w tym samym miejscu na filmie Wisniewskiego 15 minut później.
  • @konserwatystka
    "Nie miał żadnych szans.. szczególnie po"
    Nie ma znaczenia, czy miał czy nie miał. To jest tak słaby argument na to, że "na pewno nie było Zamachu", iż ktoś nim się posiłkujący - to zwykły dzieciak.

    Tak jakby mafia sycylijska odpuściła "przewiny" wobec niej poczynione przez jakiegoś upierdliwego prokuratora/sędziego - tylko dlatego, że ogłosił, że niebawem przechodzi na emeryturę.

    Tak jest "ciężar gatunkowy" takiego dowodu.
  • @OHV:"Przychylam sie jednak do tezy jego wrogów"
    To są wrogowie z faktów prasowych.. wirtualni.
  • @O.R.K.S.
    Nie buduję na tym argumencie .. ale jest prawdziwy. Jest o tyle ważny, że PIS był już gotowy i łatwy w obróbce.. gdyby nie "smoleńsk" trzeba by było stworzyć nową partię.
  • @konserwatystka
    Kaczyńscy siedzieli w magdalence przy wódce z Michnikoidami. Czyli mafia. Zostali uznani za godnych dopuszczenia ich do stołu, ale tez mafia między soba krwawo się rozprawia gdy dochodzi od cwaniactwa, rolowania jednych przez drugich oraz zdrad, więc w sumie jedno nie przeczy drugiemu.
  • @Zawisza
    "Śliczności", TEN SAM prowokator co na WP...
  • @Zawisza
    minimum... ostro ? - nie ucz ojca dzieci robić.
    Jak samolot będzie samochodem to ...
    Maksymalne ryzyko ? ... bawił się w zbieranie grzybów w locie ?
    Wyprowadzanie tez z nieprawdziwego wniosku. To nie onet.

    Bojowy ? ... zawisza tego się czytać nie da.

    Kaczyński przegrał. Ale co się stało z nieważnymi głosami ? 24 na dobę służalcze media fałszują informację.

    Nord Stream ? w prosty sposób. W europejskim banku inwestycyjnym mieliśmy jednego prezesa. Do zatwierdzenia inwestycji potrzebna jest jednomyślność. Zginął Kaczyński i Skrzypek a Rostowski po cichu w szumie krzyża zrzekł się tego miejsca. Bez tego inwestycja by stała albo jeszcze wiele lat się opóźniła. (i tak za pieniądze wszystkich krajów powstał niemiecko-rosyjski projekt)

    Dziś rządzą jakie rządzą. To nie jest przeszkodą.
    Ukraina też nie jest przeszkodą. Wiemy jaką rolę miało NKWD w mordach na Ukrainie. Poza tym...
    "Głupi ani nie przebacza, ani nie zapomina. Naiwny przebacza i zapomina. A mądry przebacza, ale nie zapomina."

    spółka "Sarmatia" - Kaczyński wygrał politykę wschodnią.

    Z Polską jest tak. Niby każdy udaje, że się nie interesuje, ale każdy chce tu być. To najważniejsze strategicznie miejsce na Ziemi.

    Taka retoryka jaką się posługujesz od razu rzuca się w oczy i jest podejrzana. ;)
  • @O.R.K.S, ratus, OHV
    Gdyby wasza pyskówka nie dotyczyła największej tragedii w historii III/IV/V RP, to bym powiedział, że jest śmieszniejsza niż Latający Cyrk Monty Pythona.

    @ratus
    A nie odniosłeś wrażenia, że owe "zawiesie" to taśmy filmowe, które znajdowały się przedziale bagażowym, a po rozbiciu się(?) samolotu opadły na okoliczne drzewa?

    A - najważniejsze. Fenomen (interpretacji) tzw. "filmu 1:24" polega na tym, że jak rok temu ktoś nie słyszał strzałów i głosów to był zaprzańcem i "sługą WSI". Teraz, jak ktoś słyszy strzały i głosy to też jest zaprzańcem i "sługą WSI" - bo to wyklucza zwisy i niesłyszalne śmigłowce. Zwykłemu przeglądaczowi internetu trudno za tym nadążyć - z umiejętnością wykrycia mądrości etapu trzeba się po prostu urodzić.

    "Śledczy" licytują się w supersłuszności swoich projekcji, licytują się i coraz zmyślniej ubliżają, a tymczasem film 1:24 znika z YouTube. Zostały już tylko najbardziej chamskie przeróbki - np. ta z miauczącym kotem.
  • @konserwatystka
    Ciekawe czy jeszcze na nE są materiały z porównań TU 101 i 102...?
    I ten NIENARUSZONY wirnik..?
  • @ratus/ ...porwani na Okęciu?>>
    a czy to niemozliwe?.
  • @konserwatystka/ a gdzie szczatki ofiar?
    wisniewski i barr nie znalezli zadnych cial na miejscu "katastrofy"(?).
    dlaczego nie ma dotad dokumentacji z wylotu z okecia?
    jak to sie stalo, i czy to wogole mozliwe, ze generalowie wraz z prezydentem i innymi vip-ami, wszyscy naraz znalezli sie w jednym samolocie?
    - przeciez zdziwi sienawet dziecko tym brakiem logiki. czyz po "katastrofie" casy zasady przewozenia vip-ow nie ulegly zaostrzeniu?
    jaka byla rola ruskiego il-a, ktory na moment przed domniemanym rozbiciem sie tu154 usilowal ladowac, lecz "w ostatniej chwili zdolal" poderwac sie i odlecial? - jesli tylko, zeby sciac brzoze, zerwac druty, czy odwrocic uwage od czegos waznego, to po co to bylo?
    pytania, pytania, slyszane na ulicy, wciaz bez odpowiedzi, a ponad nimi opowiesci ekspertow od mydlenia.
  • @Jancio
    Co w tym złego , że znika? Niedługo minie 2 lata od katastrofy. Ile przez ten okres czasu powstało dogłębnych analiz tego filmu?
  • @Czartoryski
    A TERAZ na "jedynce" DALEJ Lato... ciekawostka.
  • @autor
    Współcześnie praktycznie w każdej nawet najmniejszej firmie transportowej każdy TIR, czyli ciągnik siodłowy wykonujący przewozy międzynarodowe wyposażony jest w system lokalizacji jego położenia oraz w rejestrator trasy tak, że w każdym dowolnym momencie, po miesiącu, po roku, czy dwóch latach można wrócić do dowolnej trasy i prześledzić jej przebieg. System ten pozwala spedytorowi na bieżące położenie pojazdu.
    Przypuszczam, że taki system monitoringu GPS był również zainstalowany w samolocie TU154 a jego lot monitorowany przez odpowiednie służby.
    Gdzie są te zapisy? One by wyjaśniły i rozwiały wszelkie wątpliwości, czy samolot wyleciał z Okęcia i dokąd doleciał.
    Poza tym pasażerowie używali telefonów. Więc na tej podstawie też można namierzyć ich położenie.
    Dlaczego to nie zostało zrobione lub ujawnione?
  • @Zawisza
    Nikt na Twoje pytania nie odpowie Ci jednym postem. Nie dlatego, że nie chce, tylko dlatego, że się nie da. Powodów było dziesiątki - polecam na początek
    http://smolensk-2010.pl/2010-07-21-zyski-zamachowcow-oraz-geneza-i-przebieg-zamachu.html

    Musisz sam poczytać niektóre analizy, żeby zrozumieć, że oni nie lądowali, tylko wykonywali standardowe procedury. Samolot ma moment bezwładności, dlatego kończą na 100m, samolot jeszcze przez moment schodzi i dopiero zaczyna się wznosić. W jednej analizie było podane, że samolot był naprowadzany na zbocze i że tak naprawdę tylko niebywałe umiejętności Protasiuka spowodowały, że samolot już tam się nie rozbił (co dla nich byłoby rewelacyjne, bo wtedy łatwiej byłoby manipulować).
    Jeszcze jeden link:
    http://smolensk-2010.pl/2011-01-13-smolensk-hipoteza-zamachu-argumenty-w-pigulce-v2.html

    Kto to zrobił? w tym momencie chyba nikt nie da Ci jednoznacznej odpowiedzi, ponieważ dużo stron skorzystało na śmierci tych osób. I to zarówno w kraju, jak i zagranicą.

    Co przemawia przeciwko wypadkowi -
    http://smolensk-2010.pl/2011-11-02-10-dowodow.html

    Analiz bardzo dokładnych znajdziesz mnóstwo na portalach niezależnej, niepoprawnych, frondzie itp.

    Być może po stronie rosyjskiej było tak:
    http://niepoprawni.pl/blog/2612/zamach
    Bardzo dobra analiza strony rosyjskiej, choć bardzo mała polskiej - czytaj też komentarze, jest tam bardzo dużo odnośnie sytuacji w Rosji.
    Natomiast kto i z kim zrobił, a kto tylko skorzystał? Pewnie jeszcze moment powyjaśniamy. W końcu ich znajdziemy. I osądzimy.
  • @Ewa Rembikowska/ Poza tym pasażerowie używali telefonów.>>
    wg zrodel rzadowych prawie wszystkie telefony byly podobno wlaczone, co na poczatku posluzylo do wysuniecia tezy, ze to zaklocenia elektroniki samolotu tymi komorkami mialy byc przyczyna"kata strofy", ale szybko sie z tego wycofano i o telefonach stalo sie cjcho. dziwne, bo wraz z bilingami to istotny szczegol. czy nie ciekawe, ze byly wlaczone? jakze trudno uwierzyc, ze w obliczu naglej tragedii wszyscy naraz w ulamkach sekund wlaczyli komorki(!). osobiscie w to nie wierze. dlaczego wiec byly wlaczone?
  • czy aby na pewno?
    Od dawien dawna w wielu procedurach kryminalistycznych stosuje się tzw. metodę pytań teoretycznych polegająca na weryfikacji stwierdzonych i niepodważalnych faktów. Układ odpowiedzi pozwala na znalezienie tzw momentu „O” po którym niezależnie co by się działo wynik jest już przesądzony.
    W Smoleńsku wystarczy postawić jedno pytanie – czy wizyta została zaplanowana z zapasem czasowym umożliwiającym – niezależnie od mgły, ufoludków, latających stad ptaków itp. zmianę lotniska docelowego???? odpowiedz jest jednoznaczna NIE nie było takiego zapasu

    Co do szukania winnych – gdy Marszałek tworzył w roku 1918 zręby II RP Utworzono również tzw Departament II – stworzono go z ludzi, którzy wcześniej pracowali dla zaborców i dostali propozycję pracy dla POLSKI – bez względu na przeszłość. Bez tego nie byłoby Roku 1920 – to przecież bowiem nie krasnoludki a pracujący na rzecz Polski agenci dostarczyli służbie wywiadu i kontrwywiadu materiałów potrzebnych do rozpracowania sowieckich szyfrogramów. A co zrobił Antoni M.????? jako pierwszy w historii nowożytnej Europy ujawnił nazwiska ludzi związanych z służbami – i do służby zostali przyjęci ludzi bez doświadczenia, którzy w ciągu miesięcznego szkolenia zdobywali oficerskie szlify. Więc kto miał bronić Prezydenta??? żółtodzioby??? Więc może należy rozszerzyć listę osób, które ponoszą odpowiedzialność za śmierć Prezydenta, bowiem jak głosi stare polskie przysłowie a jak wiadomo przysłowia są mądrością Narodu – krowa, która dużo ryczy mało mleka daje.
  • @BabaJaga
    Dziękuję bardzo za wyjaśnienie. Teraz w godzinach pracy tylko zerknąłem na kilka wątków, postaram się później wszystko przeczytać. Ja jakby z definicji jestem przeciwny tworzeniu teorii spiskowych, sprawa opisu, komu mogło zależeć na tej katastrofie jest dla mnie nie bardzo do przyjęcia. Każda osoba znajdująca się na wysokim stanowisku podejmuje decyzje które mogły by się szerokiej grupie osób nie podobać. Dlatego lista tych, którzy mogliby być potencjalnie zainteresowani zamachem.
    Oczywistym jest również to, że raport MAK był wyraźnym chronieniem tyłków Rosjan. Z drugiej strony dla mnie dobrze się stało, że początkową fazę śledztwa prowadził właśnie MAK, szybko i w miarę bezboleśnie uzyskaliśmy dostęp do informacji, które możemy przeanalizować. Jestem pewien, że gdyby nie to, po dziś dzień nasi prokuratorzy stukali by do drzwi aby przeprowadzić jakiekolwiek przesłuchanie.
    Niestety wokół tej katastrofy powstało tyle teorii tworzonych przez domorosłych inżynierów, że ich przesiewanie wymaga ogromnej wiedzy, co dla większości osób jest niedostępne. Ja też wielokrotnie stwierdzam, że nie mam wystarczającej ku temu wiedzy, a jak mówię, jestem ostrożny w bezkrytycznym przyjmowaniu takich teoryjek. Większość z nich padła już dawno, jak sztuczna mgła, jak hel, telefony, SMS od ofiar, strzały na miejscu katastrofy, fragmenty skrzydeł innych samolotów i wiele innych, co masowo produkowały ND, fronda i wiele innych podobnych mediów. Te rzeczy mimo, że dawno obalone pozostają w materiałach, do których linki podałeś.

    Takie postępowanie było jak najbardziej zrozumiałe, przyjęcie lądowania na siłę, znacząco obciąża środowiska PiS, bo przecież decydentem na pokładzie był L.Kaczyński. Badania wykazują, że samoistne tworzenie teorii spiskowych następuje, gdy 10% danej społeczności uwierzy, że coś było nie tak. Pod wpływem działania tych mediów ten próg został znacząco przekroczony. Stąd kwitną teoryjki jak to, że samolot w ogóle nie wyleciał, że rozbito 102 a nie 101. Że ofiary zostały zamordowane, że na pokładzie coś wybuchło, choć stan wraku wyraźnie temu zaprzecza, również użycia obcych substancji nie wykryto w ciele Wassermana.

    Jeśli chodzi o telefony, to z tego co wiem, samolot był dostosowany do rozmów w czasie lotu, jeśli to prawda, to nie byłoby dziwne, że telefony były włączone.
    Nie mniej dziękuję za informację. Poczytam.
  • @Zawisza
    Procedury zostały zachowane, wieża naprowadzała źle pilotów. I to są fakty (nawet wg raportu).
    Gdyby robił to nie MAK - już dawno wiedzielibyśmy co się stało. Zgranie i analiza nagrań z czarnych skrzynek, to są 2-3 miesiące. Góra.
    Chyba, że komuś jest potrzebny czas do manipulacji.
    Gdyby to była wina pilotów - usłyszelibyśmy nagrania ze skrzynek max. po 2 tygodniach.
    Poczytaj jak wyglądają standardy badania katastrof lotniczych.
    To co zrobili Rosjanie - to kpina, a nie śledztwo
    To co zrobili Polacy - to kpina, a nie rząd.
    Jestem daleka od teorii spiskowych, ale bardziej do mnie przemawia skan raportu MAK i jego analiza od stron technicznej (która pokazuje, że MAK łże), niż wyśmiewanie 'moherów', jakie to snują teorie (nawet jeżeli niektóre nie są słuszne).
    Właśnie stan wraku pokazuje, że nie była to zwykła katastrofa - popatrz na zdjęcia z innych podobnych wypadków.
    Mgła? - to, że nasza oficjalna komisja wykluczyła, to nie znaczy, że tak jest.

    Największy problem jest w tym, że większość czytelników, tak bardzo chce wierzyć władzy, że analizy i logiczne argumenty do nich nie docierają. W Matrixie łatwiej się żyje - do czasu.

    Dla mnie najważniejsza jest w zasadzie jedno: czy ktoś działa w interesie Polski czy nie. Jeżeli ktoś chce oddać wszystko co mamy za stołek i lans, łącznie z naszą suwerennością - to jest zdrajcą nawet według prawa.
    Jeżeli władze nie bronią interesu Polski i Polaków - to jest to zdrada.
    Na szczęście trochę umiejętności logicznego myślenia, znajomości historii i polityki (a śledzę ją ponad 30 lat) pozwala mi patrzeć z różnych, a nie tylko z jednej perspektywy na te wydarzenia.
    Mogę być 'moherem', ale mózgu mi jeszcze (na szczęście) nie zabrali.

    Pozdrawiam.

    Ps. Na początku też sądziłam, że to tylko zwykły, tragiczny wypadek.
  • @
    W sprawie tragedii smoleńskiej, póki co nie można liczyć na badanie przyczyn oparte na podstawowych dowodach rzeczowych, którymi są szczątki samolotu, czarne skrzynki i ciała ofiar, z przyczyn oczywistych, ponieważ są one w rękach sprawców tej tragedii(podobnie jest też z tragedią gibraltarską, pomimo upływu kilkudziesięciu lat; dalej archiwa są utajniuone na dalszych kilkadziesiąt lat).
    Można za to(i to jest czynione przez zespoły naukowców i ekspertów) podważać tezy oficjalnych raportów MAK i KM, bo tezy te w sposób dość oczywisty sugerują wprost ordynarne oszustwo.
    Co moim zdaniem należałoby w takim razie czynić, by w sytuacji opisanej wyżej, próbować wyjaśnić jednak przyczyny tak niewyobrażalnej tragedii, która NIE MOGŁA SIĘ ZDARZYĆ bez celowej ingerencji czynników zewnętrznych.
    Należy moim zdaniem poddać szczegółowej analizie całość okoliczności tej tragedii w wymiarze nie tylko lokalnym, ale w wymiarze geopolitycznym. Wymiar geopolityczny wynika ze splotu wydarzeń w skali międzynarodowej przed, w trakcie i po tragedii, z przebiegiem lokalnym wydarzeń związanych z tragedią.
    Należałoby przeprowadzić niezależny proces poszlakowy(trzymając się zasad rządzących tym procesem), by z logicznego ciągu udowodnionych poszlak, wyprowadzić właściwą konkluzję na temat udziałowców spisku i jego skutku w postaci wykonawców zamachu(mocodawców i wykonawców).
    Dlaczego mówię o spisku na skalę międzynarodową?
    Ano dlatego, że na to wskazują zachowania różnych czynników lokalnych i międzynarodowych, przed, w trakcie i po tragedii i właśnie te sprawy(zachowania, decyzje, zaniechania, kłamliwe wypowiedzi, manipulacje medialne, manipulacje instytucjami państwa, nadużycia uprawnień, łamanie prawa przez ludzi władzy itp.),były niezbędne, bo bez nich nie byłoby możliwe przeprowadzenie takiej terrorystycznej operacji .
    Dla mnie nie ulega najmniejszej wątpliwości, że impuls(zielone światło) do przeprowadzenia tej operacji, wyszedł po wyborach prezydenckich w USA i decyzji Obamy na temat resetu polityki na linii Rosja-USA(a jak wiadomo, reset oznacza układanie wzajemnych stosunków, na nowych dogadanych warunkach, w skład których wchodzą wzajemne korzyści i ustępstwa . Wiadomo też, że w polityce wielkich mocarstw, obowiązuje zasada płacenia kontrachentowi politycznemu, który wyświadcza przysługę, interesami nie swoimi, a innych mniejszych "sojuszników".
    W tym wypadku padło na Polskę i jej narodowe interesy, a ponieważ śp.Prezydent L.Kaczyński i obóz polityczny z nim związany, był przeszkodą w realizacji kupczenia przez USA naszymi interesami, przeto USA w ramach resetu ogłosiło desinteressment w sprawie losu tej opcji politycznej.
    Tak się szczęśliwie dla USA składało, że i nasi "sojusznicy" z UE i NATO(szczególnie Niemcy i Francja) nie byli zadowoleni z polityki Prezydenta(dlaczego?-to temat na dodatkowe rozważania) i jego eliminacja była też im na rękę.
    Z dostępnych materiałów medialnych można wywnioskować, że w przygotowania do tego spisku wprowadzono oficjalnych przedstawicieli Polski podczas uroczystości na Westerplatte w dniu 1.09.2009 roku(słynna rozmowa " tête-à-tête" Tusk-Putin na sopockim molo).
    Potem sygnał dały USA, ogłaszając w sposób demonstracyjny, bo z uwagi na datę i jej kontekst historyczny(17.09.2009 , 30-ta rocznica napaści ZSRR na Polskę), rezygnację z rozmieszczenia w Polsce elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej.
    Po tej uroczystości, zaczęła krążyć w okolicach okołorządowych plotka o możliwym wycofaniu się D.Tuska ze startu w wyborach prezydenckich(co było powszechnie wiadomym, że jego szczytem marzeń i ambicji od wielu lat jest prezydentura).:

    "Ta wieść zelektryzowała świat polityki i mediów. W Platformie bowiem zaczęto plotkować, że Donald Tusk nie wystartuje w wyborach prezydenckich. W tym wyścigu miałby go zaś zastąpić obecny marszałek Sejmu Bronisław Komorowski (57 l,). Postanowiliśmy sprawdzić tą informację niemal u samego źródła. Bo, kto w sprawie może być lepiej poinformowany jeśli nie najbliższa sercu premiera żona Małgorzata (52 l.). Zapytaliśmy ją o to czy mąż wycofa się z wyborów. - Nic o tym nie wiem, żeby Donald miał nie kandydować - powiedziała nam z całą stanowczością pani Małgorzata. A skoro żona premiera nic nie wie o takich planach - to najwidoczniej pogłoski takie są wyssane z palca."

    http://www.fakt.pl/Malgorzata-Tusk-Nie-wiem-zeby-Donald-mial-nie-kandydowac,artykuly,54559,1.html

    Decyzję o rezygnacji z kandydowania w wyborach ogłosił D.Tusk publicznie 28.01.2010 roku. Wg opinii profesora Krasnodębskiego, zamieszczonej na łamach "Rzeczpospolitej" zrobił to po "konsultacjach z Angelą Merkel, a Pani Profesor Staniszkis o tej decyzji Tuska powiedziała, że w tej decyzji musi być "drugie dno". Proszę zgadnąć czym było to "drugie dno"?
    Dalszy rozwój sytuacji, rozdzielenie wizyt Tuska i Kaczyńskiego w Katyniu, przygotowanie i realizacja lotu, kryminalna rola polskich organów w tym przedsięwzięciu(Kancelarii Premiera, BOR, MSW, służb wywiadowczych i kontrwywiadowczych, dyplomatycznych) jest potwierdzeniem tezy spisku i zamachu.
    Bardzo ważne są wydarzenia z okresu tuż przed tragedią(tajemniczy pobyt Tuska, Komorowskiego i Kopacz w Trójmieście, w noc z 9 na 10.04.2010, poprzedzającą tragedię i ich publiczne kłamstwa na ten temat).
    Sam przebieg przejęcia władzy p.o. Prezydenta przez B.Komorowskiego, będący de facto zamachem stanu(złamał zapisy Konstytucji tyczące trybu przejmowania władzy), tom kolejne argumenty świadczące na rzecz spisku i zamachu na Prezydenta Kaczyńskiego.
    To samo dotyczy działań Tuska, komisji Millera i prokuratury po tragedii; to są działania przestępcze mające na celu utrudnianie w dojściu do prawdy, zacierania śladów, a poprzez aspekt współdziałania w tym procederze z siłami zewnętrznymi, są aktem zdrady narodowej.
  • @Zawisza
    "Z drugiej strony dla mnie dobrze się stało, że początkową fazę śledztwa prowadził właśnie MAK, szybko i w miarę bezboleśnie uzyskaliśmy dostęp do informacji, które możemy przeanalizować."
    .
    SZYBKO I BEZBOLEŚNIE? towarzyszu(!!!) Zawisza... "obstawiasz" nE, WP, Onet też?
    Historie z WP każą wierzyć, że jesteś PROWOKATOREM...
  • @BabaJaga, @Laurentp
    Zacznę od Laurentap, tak obstawiam i onet i wp, interię ze dwa portale rosyjskie, jeden amerykański i trzy chińskie. Widzisz jaki ze mnie zdolniacha? I dziwisz się, że z nieufnością podchodzę do każdej teorii spiskowej, skoro je takie zdolniachy jak ty czy Macierewicz kreują?

    A teraz do ludzi myślących. TU był nieprawidłowo naprowadzany, no może nazwijmy to nieprecyzyjnie. Nie wierzę, że robili to ci, co w tej budzie siedzieli. Popatrzmy na stan lotniska, brak żarówek, jedna radiolatarnia niesprawna, jaki był stan i precyzja radarów? To dopuścił MAK do eksploatacji i dlatego swojego tyłka musieli chronić. Cały sprzęt naprowadzający był sprawny jak 20 letni trabant.
    O tym musieli nasi wiedzieć, a oni mieli jeszcze na pokładzie radiotelegrafistę będącego oseskiem w tej branży. Nie wiedział o tym dowódca wojsk lotniczych? I wiedząc to wszystko pakują się w taką mgłę z najważniejszymi osobami w kraju, 96 osobami co lecą kwiaty na grobach złożyć i czy przyjadą 4 godziny wcześniej, czy później nic się nie stanie? Nazwiemy to totalną głupotą, czy też skrajną nieodpowiedzialnością? Kto podjął decyzję?

    Teraz dlaczego nie wierzę w zamach. Mamy precyzyjnie do ostatniego szczegóły dopracowany zamach, tak, że nikt jego wykryć nie jest w stanie. Użyto bomby, co na ciałach, elementach samolotu nie zostawiła śladu. I co zapomnieli o żarówkach, które ich obciążają? Zapomnieli o radiolatarni? Gdzie tu logika?
  • @Zawisza
    Przestań wypisywać te debilne wypociny, bo tylko odsłaniasz coraz glębsze pokłady swojej głupoty.
    Spróbuj odnieś się do konkretów, do oczywistych kłamstw i matactw rządowych, zarówno polskich jak i rosyjskich i spróbuj podjąć się ich obrony.
    Na początek spróbuj wyjaśnić kłamstwa Komorowskiego, Tuska, Kopacz i innych na temat okoliczności tej tragedii i ich w tym udziału.
  • Jeśli samolot nie zawadził o brzozę
    to co ją w takim razie złamało?
  • @alfa
    A np. kamaz i trochę liny.
  • @pocztax
    Tak sie składa że brzoza złamała się w miejscu dokąd można maksymalnie sięgnąć z przenośnej drabiny więc obstawiam prostszą metodę w postaci kilku kostek trotylu, co dało drugi zarejestrowany wybuch
  • @Czartoryski:"przeciez zdziwi sie nawet dziecko tym brakiem logiki"
    Dziecko tak.. natomiast nie cała siatka agentury wpływu.

    Dodam jeszcze bo rzadko o tym piszę.. na filmach z miejsca "katastrofy" brak jest nie tylko ciał ale nawet krwi. Taka bezkrwawa masakra 96 osób...

    W necie są filmy .. także z telewizji o ataku na szkołę w Biesłanie.. prawdziwym i niezwykle krawawym.


    "ponad nimi opowiesci ekspertow od mydlenia."

    Bardzo to sprytnie zrobiono.. jedni od brzóz i pijanych pilotów, ścieżek schodzenia, wchodzenia a inni od bomb termocośtam...
    .. i tak się niby kłócą, spierają a istoty sprawy nie dotykają... bardzo zgodnie.
  • @konserwatystka
    "na filmach z miejsca "katastrofy" brak jest nie tylko ciał ale nawet krwi. Taka masakra 96 osób... "
    ________________________________

    To nie jest do konca prawda. Choćby na filmie 1.24 -pomine zdjęcia przepuszczone później przez cenzure- widać kilka osób:
    - trzy zywe osoby w okolicy dwupiennej brzozy, dwóch męzczyzn zniknietych na przeciągu 15minut i jedna kobieta, ktora 15 minut póxniej lezy w tym samym miejscu martwa
    -martwy męzczyzna przygniecony przez skrzydło, widac jego zakrwawioną głowę, na przeciągu godziny lub dwóch zostaje stamtąd znikniety, gdy postanowiono zrobić w okolicy tego miejsca obszar dla dziennikarzy skąd zdawali relację na żywo
    - pod tym skryzdłem znaleziono najprawdopdobniej na drugi dzień kolejne trzy osoby
    - w oddali -zatem i obraz rozmyty- widac też co najmniej jedną ciezko ranną osobę leżąca na ziemi, jej lokalizacja to przed dużym zwalem żelastwa, jednakże jestem przekonany, że w jej poblizu znajduje ise jeszcze dwie inne osoby, ale przyjmijmy, że jest jedna.

    Razem mamy już 3+1+3+1=8 osób

    Do tego dochodzi zywy tzw. NN młodzieniec-nie wiadomo, czy był to szabrownik, czy ktoś z samolotu.
  • @alfa
    Niewidzialno-niesłyszalny śmigłowiec wyposażony w (cyt. za OHV) "zawiesie"?
  • @OHV
    Taką metodą dedukcji można wykazać, że każdy piksel na filmie 1:24 jest osobą, ale "obraz jest niewyraźny".
  • @Jancio
    No to niech Waszmość to wykaże.. W czym problem?
  • @OHV
    Mówi pan o tych ruskich kaszalotach na ruskich filmikach dla ludu pracującego miast i wsi?

    Myślta.. nie boli.
  • Do wszystkich komentatorów.
    Nie idźcie tą drogą , przestańcie opierać się, no właściwie, na czym się opieracie. Opieracie się na jakichś nic nie znaczących bzdetach.Zamiast pisać konkrety, ale czegoś takiego w sprawie Smoleńska nie ma. Więc nie ogłupiajcie innych. Poczytajcie u FYMa i pomyślcie sami, naprawdę to nie boli. Bez obrazy.
  • @Alfred Rosłoń
    Prawie dobrze. Jednakże przełączenie się z przekazu medialnego na FYMa to przejście z umyśleń opartych na namacalnych (choć niekoniecznie wiarygodnych) przesłankach (zdjęcia, filmy, relacje, dokumenty) w umyślenia oparte na widzimisię umiłowanego blogera (FYMa w tym przypadku).

    Zamiast do FYMa proponuję przejść od razu piętro wyżej - przyjrzeć się organizacji wylotu, bo to obecność wszystkich ludzi na pokładzie jednego fatalnie zorganizowanego lotu zadecydowała o rozmiarze katastrofy.

    Podpowiadam: Łażący Łazarz wykonał takie zestawienie już dawno temu i wskazał winnych http://niepoprawni.pl/blog/164/gruppenfuehrer-kat
  • @Zawisza
    mój ostatni wpis, bo chyba szkoda czasu. Jeżeli potrafisz myśleć, to sam odpowiedz sobie na pytania:
    - nawet jeżeli Rosjanie bronią swoich tyłków, to dlaczego nasz rząd broni ich tyłków a nie naszych pilotów
    - żarówka, radiolatarnia (chyba, że fałszywa) - dajżesz spokój, to są pierdoły, skup się na istotnych rzeczach
    - dlaczego wg raportu MAK, a raczej odczytu ze skrzynki nie pokrywa się pozycja samolotu z pozycją upadku
    - dlaczego wcześniej był zanik zasilania i komputer przestał działać na wysokości kilkunastu metrów
    - dlaczego wycofano pierwsze zeznania kontrolerów
    - gdzie jest osoba dodatkowa z wieży wydająca rozkazy
    - dlaczego nasi piloci wrócili ostatni do kraju (nie można ich było zidentyfikować), mimo, że byli świadkowie, którzy widzieli w kabinie przypięte ciała
    - dlaczego tak błyskawicznie przejmowano u nas władzę - wbrew Konstytucji
    - gdzie jest laptop Szczygły
    - gdzie są telefony z samolotu (służbowe)
    - gdzie jest aneks do raportu WSI
    - dlaczego linia energetyczna została zerwana przed przelotem samolotu
    - itd.

    Można mnożyć dziesiątki pytań, na które nasz rząd nie chce odpowiedzieć, a są niebywale istotne z punktu widzenia wyjaśnienia katastrofy i naszych interesów narodowych. Nic mnie nie interesuje tyłek Putina i Rosjan - interesuje mnie interes nasz i naszego kraju.
    Używasz cały czas pytań i argumentów na poziomie TVN i GW.
    Jak chcesz rozmawiać, to zacznij operować konkretami, a nie propagandą. Na początek możesz odpowiedzieć na powyższe pytania. Jak potrafisz.
  • @Jancio
    A jak się ma artykuł ŁŁ do zachowań Sasina, Wierzchowskiego, Opary i Dudy i nobilitacji ich przez Jarosława Kaczyńskiego?
  • @konserwatystka
    Co ma Pani na myśli pod określeniem "zachowania"?
  • @Jancio
    Wysłuchał Pan zeznań tych oficjeli?
  • @konserwatystka
    Pani kons, proszę dać spokój Waszmości Jancio, któremu najlepiej wychodzi rżnięcie głupa...
  • @35stan
    bardzo celne. wydaje sie oczywiste, ze taka akcja nie mogla byc przeprowadzona bez wiedzy i zgody, a moze nawet pomocy z zachodu. znamienny jest rowniez fakt nieprzybycia na pogrzeb kaczynskich zadnego przedstawiciela z zachodu. powodem miala byc erupcja wulkanu(sic), - jak przypadkowa, to nastepny temat.
  • @alfa/ to co ją w takim razie złamało?
    np. ruski il, ktory tuz przed domniemana "kata strofa" "usilowal" ladowac, lecz po "nieudanej probie" poderwal sie i odlecial. swiadkowie mowili, ze byl przechylony powaznie na jedna strone. chwile potem we mgle nastapily dwie niewielkie eksplozje i na ziemi znaleziono szczatki samolotu z polskimi oznaczeniami....
  • @Czartoryski
    WITAM. PISZĘ DUZYMI LITERAMI, BO TEGO, W WIĘKSZOŚCI "BEŁKOTU" NIE DA SIĘ CZYTAĆ! NIE BYŁO W HISTORII KATASTROF LOTNICZYCH PRZYPADKU, ABY SAMOLOT, KTÓRY SPADŁ Z NIEWIELKIEJ WYSOKOŚCI, ROZPADŁ SIĘ NA TYSIĄCE KAWAŁKÓW I BYŁO 100% OFIAR!!! TE RESZTKI SAMOLOTU WYGLĄDAJĄ, JAKBY LEŻAŁY NA SZROCIE CO NAJMNIEJ ROK!!! TU-204 ROZBIŁ SIĘ, SPADAJĄC , BEZ SILNIKÓW I TYLKO KOKPIT I OGON ZOSTAŁY URWANE A ZAŁOGA PRZEŻYŁA. TO NIE BYŁA KATASTROFA A RUSKA MASKIROWKA I CO SIĘ NAPRAWDĘ STAŁO, TO DOPIERO SIĘ OKAŻE. POTWIERDZAM TEZĘ KONSERWATYSTKI, BO PODOBNĄ USŁYSZAŁEM OD CZŁOWIEKA, KTÓRY MA WIELE ZNAJOMOŚCI W WYSOKICH KRĘGACH WŁADZY. GDYBY TO BYŁA TYLKO PRAWDZIWA KATASTROFA, TO RUSKIM BY ZALEŻAŁO NA PRAWDZIWYM I SZYBKIM WYJAŚNIENIU SPRAWY.MAM NADZIEJĘ, ŻE PAN BÓG POMOŻE W TYM, BO CHYBA TYLKO NA TO MOŻNA LICZYĆ!!!
  • @Almanzor
    Drzewo Brzoza' to symbol, psychotematyki, ludzie spostrzegają drzewo na drodze jako śmierć, ale tu jest maszyna - Samolot i wszyscy wiedzą, że to drzewo nie ma znaczenia i jest informacją podszywającą świadomość człowieka.

    Ludzie wy to jak ci to 'zrobili z samolotu zło' ciągle pierdol...ie o tym drzewie, a dlaczego bo nie znacie tematu od środka.

    Polecam 2 serwisy, które mówią w 98% co się naprawde stało w Rosji z maszyną prowadzoną przez ? itp.
  • @konserwatystka
    Ma Pani na myśli to, że uciekli gdzie pieprz rośnie, a Jarosław tego nie potępił? Jak to śpiewał Kazik S.: "Każdy polityk to świnia czarna".

    Dobra, co tam nobilitowanie ich przez Jarosława. Problem jest większy - Zespół M. robi wszystko co może, aby podważyć sens dalszego badania KS, a to raczej nie dzieje się bez wiedzy i zgody Prezesa. Ciekawe, prawda?

    A ja Panią jeszcze uprzedzę, a co ;) Proszę przypomnieć sobie, ilu prezydentów leciało jednym samolotem ratować Gruzję. To jest odpowiedź, dlaczego Zespół M. nie postawi zarzutów złej organizacji wylotu KAT-owi. Po prostu lot do Gruzji był jeszcze większym kozactwem. Nie rzuca się kamieniami w szklanym domu.
  • tak właśnie powoli kropla po kropli
    tak właśnie powoli kropla po kropli należy drążyć ten temat aż pęknie coś w narodzie i się ocknie byle by nie było za puźno
  • @Zawisza
    uważam że nie masz racji ,nie jestem fachowcem ale trajektoria lotu na 500m przed pasem to wysokość samolotu jest 30 do 50 metrów nie można innymi słowy być 500m przed pasem i na wysokości 100 metrów ,,a wiem to tylko z tąd że dużo obserwowałem samoloty na górce na przeciwko centrum handlowego krakowska w Warszawie na okęciu też cie tam zapraszam i zwróć uwage na jakiej wysokości są samoloty 500m przed pasem
  • @Jancio:"lot do Gruzji był jeszcze większym kozactwem."
    Akurat.. lot do Gruzji był po to by ratować wizerunek ruskiego agenta i prowokatora Saakaszwilego. Dzięki awanturze, którą wszczął Rosja osiągnęła wszystkie swoje zakładane w tym rejonie cele.. w tym najważnieszy.. wypłoszyła zachodnich inwestorów, którzy mieli poprowadzić konkurencyjne wobez Rosji rurociągi.

    Wojna Rosyjsko-Gruzińska to typowa ustawka w której wojska gruzińskie.. doskonale wiedząc co jest grane, odmawiały walki z oddziałami rosyjskimi.
  • @Czartoryski
    Bardzo inetresujące jest zachowanie Obamy w Katedrze Wojska Polskiego:

    http://www.tvn24.pl/-1,1704692,0,1,obama-spotkal-sie-z-bor_owcami,wiadomosc.html

    Na filmie widać wyraźnie, że prezydent USA nie oddał hołdu ani nie złożył kwiatow.. tak jak to zapowiadały polskie media pod tablicą ku czci ofiar smoleńskich.. lecz pod tablicą Katyńską.

    Dlatego nie wierzę w żadne "wulkany". Tym bardziej, że z Maroka, bodajże król przyleciał a .. to też ciekawosta.. prezydent Niemiec zjawił się na "pogrzebie" ale zaraz potem został odwołany ze stanowiska pod przedziwnym pretekstem.
  • @zibi
    Wygląda to ..moim zdaniem, na planowe wycofanie z polityki pewnej grupy osób.
  • @ForensicTools
    "Polecam 2 serwisy, które mówią w 98% co się naprawde stało w Rosji z maszyną prowadzoną przez ? itp."

    GDZIE???
  • @konserwatystka
    prawda jest wypisana pomiedzy wierszami ; )
  • @Jancio
    Bóg jeden raczy wiedzieć co to za dziadostwo, które nazywamy zawiesiami. Cokolwiek to jest raczej nie pochodzi z tutki, bo ponoć spadła w jednym kawałku, więc rzeczy z luku bagażowego powinny być na ziemi z nie na drzewach.
    Co do zawiesi - nawet jeśli zdjęcia naprawdę przedstawiają zawiesia, to kilka faktów byłoby mocno nielogiczne: do zawiesi zwykle dołączony jest w zestawie śmigłowiec. Na filmie nie ma po nim śladu ani nic nie wskazuje na jego obecność. Po drugie: tylko pilot wariat śmigałby z furkoczącymi zawiesiami tuż koło drzew. Po trzecie: do obsługi zawiesi potrzebny jest personel na ziemi. Na filmie go nie widać (chyba, że pilot chciał coś pobrać z ziemi "na szarpaka"). Po czwarte: cóż takiego miałoby być zabrane z miejsca katastrofy, że zdecydowano się na akcję gdy kamery wszystkich satelit zwrócone były na Smoleńsk?
    A "śledczym" roi się w baniach, oj roi... Każdy chciałby zabłysnąć odkryciem "prawdy o zamachu". Niejaki FYM zabłysnął był tezą o maskirowce i stał się sławny. Niemalże niczym Justyna Kowalczyk lub Pudzian. Z tym że prostszą drogą - nie musiał marznąć ani żreć koksu.
    pozdrawiam
  • @ratus
    Mnie tam hipoteza OHV kojarzy nierozerwalnie z osobnikiem o pseudonimie "Adam Smoleńsk"/"Smoleńsk Fakty", ubliżającemu każdemu od "Sług WSI" i logującego swoje absolutnie najtrafniejsze analizy adresem serwisu poświęconego grze na giełdzie.

    >>A "śledczym" roi się w baniach, oj roi...

    Niestety, na samym początku "badania" KS również udzieliło mi się opisane przez Ciebie zjawisko. Mój "wkład" to była hipoteza o bombie termobarycznej na ciężarówce (b. termobar. "wrzucił" do blogosfery niejaki Dymiący Nagan).

    Żenada i wstyd, jak o tej mojej hipotezie teraz pomyślę - mam ochotę napisać o tym post, żeby lepiej wyjaśnić pewne zjawiska, które towarzyszyły KS w blogosferze.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY

więcej