W Polsce AD 2012 można prawie wszystko. Poza jednym. Nie wolno znać Adama Słomki. I przypadkowo tylko ma to coś wspólnego z powiedzeniem Feliksa Dzierżyńskiego: „dajcie mi człowieka”.
Od 2006 r. (wycofałem się z działalności politycznej w 2005 r. po ciężkim przestępstwie dokonanym na mnie z inspiracji politycznej, zakończonym kilkuletnimi wyrokami dla sprawców) borykam się z różnymi problemami. Po pierwsze staram się nawet dziś spożytkować swoją aktywność z pożytkiem dla wszystkich. Już w 2010 r. spowodowałem interpelacje poselskie w sprawie leczenia SM posłów PiS, PO i Lewicy. Mimo strasznej zbrodni, której byłem ofiarą – opłaconej osobiście depresją i utratą prawa jazdy.
Dla zorganizowanej grupy przestępczej o rodowodzie MSW PRL jest nie do zniesienia, że ktoś coś potrafi. Że w toku działalności nabył jakieś umiejętności związane ze współpracą z mediami. Bo poza tym, że mamy rację to trzeba o niej jeszcze informować.
To prawda, że w latach 199-2006 byłem członkiem kierownictwa biura prasowego Konfederacji polski Niepodległej – OP. Nawet po latach umiejętność napisania materiału dla dziennikarzy, zachowania się przed kamerą są czymś dla tego układu niebezpiecznym. Skoro nie da się pognębić więzieniem Adama Słomki – czas wsadzić wszystkich, którzy mogą swoimi umiejętnościami wspomóc jego działania na rzecz wywalenia czerwonej hołoty ze struktur państwa.
Po napisanym apelu o pomoc – dosyć chaotycznym – po prostu po ludzku odreagowuję. Ale częściej zastanawiam się czy nie wchodząc do biura KPN 26 stycznia 1996 roku, aby zapisać się do jedynej wtedy antykomunistycznej partii parlamentarnej, nie zapewniłbym sobie „normalnego życia”. Cóż. Mój dziadek Fabian Czyż za swoją walkę o demokrację otrzymał Krzyż Kawalerski OOP z rąk śp. Lecha Kaczyńskiego. Ojciec strajkował jako student w 1968 r. 15 lat temu dla 18 latka było to czymś oczywistym.
Aktywność i „non possumus” powoduje koszty. Wymierne. W swojej działalności poza KPN-OP działałem w NZS, Ruchu Obywatelskim Polski Śląsk, Ruchu Obrony Bezrobotnych. Jednak realne pozytywne dla Polaków konsekwencje przyniosła moja działalność jako przewodniczącego stowarzyszenia „Młodzi Konfederaci”. Czyli nauka zarządzania wielkim zespołem ludzi, jego tworzenia i bieżącego zarządzania.
Nie jest moją winą, że w ciągu lat działalności nauczyłem się współpracy z mediami. Setki konferencji prasowych, dziesiątki depeszy agencyjnych, programu w TV i radio, setki materiałów prasowych w gazetach. Ale to dla czerwonej hołoty niebezpieczne.
Dziś to wszystko staje się ciężarem. Nie można mnie zwolnić z pracy, bo jej nie mam. Nie dlatego, że nie chcę. Ale dlatego, że uniemożliwia mi się rozwój.
W 2004 roku na czele zespołu policji, który mnie próbuje zniszczyć (obojętnie czy fizycznie czy materialnie) stoi asp. Ryszard M. z KMP Bielsko – Biała. Na tzw. liście Wildsteina figuruje Ryszard M. jako oficer SB (IPN BU 010113/600). Od 2005 r. trwa sprawa o mój rzekomy udział w fałszerstwie wyborczym (sygn. akt III K 1834/07). Sąd nie przyznaje „profilaktycznie” Pawłowi Czyż obrońcy. Właśnie w tej sprawie w 2011 r. okazało się, że sąd z własnej inicjatywy skierował zawiadomienie o przestępstwie funkcjonariuszy policji, które miało polegać na nakłonieniu osoby do sfałszowania podpisu pod uprzednio przygotowanym protokołem przesłuchania innego świadka sporządzonym w domu świadka (w dokumencie jednostka policji). Niestety niedługo po tym sąd udaje się na natychmiastowy 10 miesięczny urlop. Prokuratura bez przesłuchania funkcjonariusza odmawia wszczęcia sprawy(sygn. akt Prok. Rej. Bielsko – Białą 2 DS. 1210/10/AZ). A monity kierowane do Prokuratora Generalnego wracają do jednostki w Bielsku - Białej, Tej samej, która przygotowała akt oskarżenia. Bo wina i kara została już przesądzona. Żaden z przesłuchanych przed sądem świadków nie zna Pawła Czyża. Wielu zna za to Bożenę B., która przyznała się do popełnienia tego przestępstwa a jej syn Arkadiusz odsiaduje 5. letni wyrok za napad, pobicie i inne ciężkie przestępstwo na osobie Pawła Czyża w 2005 r (sygn. akt SO w Bielsku – Białej III K 62/06). Zbrodniarz B. tuż po nim otrzymał wtedy przecież pracę w spółce z udziałem gminy Bielsko – Biała (ZOM-SITA). Czyżby przypadkowo w mieście, w którym jednym z samorządowych decydentów jest były nadzorca ze Stanu Wojennego i „bezpartyjny” kandydat z listy PZPR w 1989 r.?
Cóż z tego, że w czasie wykreowanego napadu z biura skradziono dokumenty, m. In. blanco, listy poparcia pod zmianą ustawy, stare koperty poselskie - co jasno wskazują akta sprawy p-ko Arkadiuszowi B. (III K 62/06). To nie szkodziło, by zaocznie skazać Pawła Czyża m.in. za obrót pocztowy kopertą poselską dostarczoną do jednostki policji przez Bożenę B. Szkopuł w tym, że na kopercie nie ma pieczęci pocztowej. To jednak nikomu nie przeszkadza. Wniosek o podjęcie sprawy na podstawie oczywistego braku przestępstwa zostaje bez rozpatrzenia. Nie przeszkadza, że koperta została skradziona w czasie makabrycznego czynu dokonanego z inspiracji politycznej na Pawle Czyżu. Ważne, że w 2007 r. otrzymał on grzywnę, którą teraz również zaocznie zamienia się na 25 dni aresztu. Skoro podniósł się raz...
Bóg wie, do czego posłużą dokumenty zrabowane wtedy. Do czego posłużyły te rzekomo zabezpieczone przez policję w czasie brawurowego przesłuchania przez asp. M. Co z tego, że na dzikim wysypisku w Mysłowicach w 2011 r. policja odnalazła m.in. dokumenty bielskiego Ruchu Obrony Bezrobotnych zabezpieczone przez policję rzekomo w biurze KPN w Katowicach na ul. Młyńskiej. Co z tego w końcu, że sprawę byłego posła Adama Słomki zaangażowany jest Wydział ds. walki z Korupcją Komendy wojewódzkiej Policji w Katowniach, z funkcjonariuszami MSW PRL na czele.
Profilaktycznie. Wsadzić byłego rzecznika. Bo może się powiesi? Może nie wytrzyma? Ale na 100% nie pomoże wysłać maila, nie doradzi. A czemu bo zna A. Słomkę. Czemu akurat za to? Bo to dla zorganizowanej grupy przestępców rodem z MSW PRL przestępstwo większe niż zabójstwo. I przypadkowo tylko ma to coś wspólnego z powiedzeniem Feliksa Dzierżyńskiego: „dajcie mi człowieka”.
I pytanie, czy gdybym w 1996 r. zapisał się do UW czy SdRP miałbym takie problemy?
W związku z tym proszę o pomoc. Zbieram środki na grzywnę oraz koszty obrony.
WSPARCIE KONTO 05 1160 2202 0000 0001 2530 5993,
nr SWIFT (z zagranicy) BIGBPLPW; Paweł Czyż.
KONTAKT: 721 247 520, mail: pokoleniekpn@wp.pl
Paweł Czyż
ZOBACZ:
http://2010wybory.bloog.pl/foto,11031223,gal,693558,index.html?_ticrsn=5&ticaid=6df6a#next
http://czyz.bloog.pl/gal,396135,title,Zdjecia-z-okresu-KPN,index.html

– Polacy wyjdą na ulice! Ale kto przejmie władzę? To jest pytanie. Czy znów grono przygotowanych przez system i służby „Bolków” i speców od okrągłego stołu... – mówi Alef Stern w rozmowie „Bez CENZURY” u Fiatowca.
W rozmowie „Bez CENZURY” Alef Stern pokazuje drugą stronę naszej rzeczywistości. Pisarz ujawnia u Fiatowca, że na nowo sam odkrywa swoją bestsellerową powieść „Pola Laska”, bo książka żyje własnym życiem.
– Jesteśmy wolni - możemy iść – jak w słowach piosenki. Oświadczam, że nie mam zamiaru nikomu udowadniać na Nowym Ekranie, że nie jestem „pedofilem”. A czy to będzie tylko tyle to czas pokaże, ale nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa…
Prawo to zostało po cichutku zaostrzone.
Nieuiszczone grzywny mogą być już teraz zamieniane wyłącznie na zastępczą karę pozbawienia wolności. Z jednym nielicznym wyjątkiem (gdy ktoś pracuje na etacie Sąd może zgodzić się na potrącenia z pensji).
Tym niemniej Paweł Czyż może się ubiegać o odroczenie wykonania kary bądź jej zawieszenie.
Czy pracujący naprawdę nie mogą się złożyć na tak niewielką kwotę? Gdzie sławna polska solidarność?
Wyrok w świetle danych podanych przez pana Czyża jest bezspornie niesprawiedliwy.
To kolejne frustracje wylewane w internecie, bo KPN-OP odsunął Pana od lidera? Może warto by było, aby się Pan zastanowił nad swoim postępowaniem.
Jakoś dziwnym trafem wszyscy się od Pana odsuwają, a Pawłowi nie może Pan zarzucić agenturalności, bo jest za młody. Wiem, że ma Pan parcie na szkło, ale niech Pan nie robi tego kosztem człowieka, który walczy z obecnym układem politycznym i jak wielu kiedyś jest obecnie na maksa niszczony przez system w III RP.
Paweł Czyż jest agentofilem Leszka Moczulskiego. Od dzisiaj również żebrakiem. WSTYD X 2
Po drugie, aby pracować to trzeba mieć możliwości.
Po trzecie Caritas nie daje gotówki na grzywny i obrońce.
Przecież to nielogiczne, bo:
1/ ci mocniejsi nie są lalkami, które on ustawi wokół siebie!
2/ skąd ma wiedzieć, zresztą, że "te lallki" są mocniejsze
3/ przecież "ci mocniejsi" muszą się sami nim zainteresować i chcieć mu pomóc!
Niestety: Zwycięstwo ma stu ojców, a klęska jest sierotą!
To my silniejsi musimy mu pomóc, a głownie Ci, którzy są w jego środowisku, go znają, bo trzeba sprawdzić, czy jest prawdą, co pisze..., dodać otuchy, podpowiedzieć co robić ( np. ja w lutym 1981 pozbawiony pracy szukałem ogródka i dostałem ugór i pracowałem na nim do 16 godz. dziennie wracając do domu rowerem prawie podałem "na pysk"... i jeszcze okradano mnie jak zrobiłem sobie domek, ale miałem swoje warzywa, owoce, a za kilka m-cy inni działkowicze podchodzili do mnie i mówili: pan jest taki pracowity, to chodź pan, do mnie, dam panu np. truskawek itp. bo mam dużo i rak dzięki mojej pracy i tym , co mi dano zrobiliśmy z żoną weków, że starczyło na 3 lata !
Jestem daleko od Czyża i b. zaangażowany w walce z komuną i POwcami (kto czyta moje blogi, to to widzi!), alenapisze 2 problemy:
1. Pawle - jeśli o jakiejś szuji piszesz to podaj całe personalia, niech to wszyscy wiedzą - ba jak napiszesz imię i pierwszą literę nazwiska, to szuja i tak się kapnie i będzie wiedzieć, że o niej piszesz i mścić się na Tobie, a jak podasz całe personalia to ją kompromitujesz i wtedy szybciej znajdziesz pomocników w tym, aby tę szuję zdołować, a wśród nich może się znajdzie ktoś, kto zechce Ci pomóc.
2. Jeśli czytaliście moje listy wrogów narodu, to na niej też umieściłem Słomkę, bo jak był posłem to głosował za przywilejem dającym posłom i senatorom "prawo" olewania obywateli". Pawle najpierw sam zacznij walczyć z sobą o siebie i najbardzie licz na siebie, bo ludzie sa wystraszeni potęgą komuny dzięki aparatowi przemocy.
Franciszek Krzysiak - dysydent za komuny i dziś!
Czego pani szuka na NE?
Pawle nie daj się nabrać i uważaj na tą personę.