Grupa Anonymous zapowiedziała kolejny etap w walce z korporacjami oraz rządami – haktywiści mają atakować wybrane cele w każdy piątek tygodnia. Mówią o sobie - „Jesteśmy Legionem. Nigdy nie przebaczamy. Nigdy nie zapominamy. Spodziewajcie się nas”.
- „Chcemy wyrzucić z internetu jak największą liczbę skorumpowanych korporacji oraz rządów” – napisali na stronie Anonops Communication, przy okazji zapowiadając cotygodniowe ataki na wybrane przez siebie cele.
Ponieważ Anonimowi nie są zorganizowaną grupą z konkretnymi liderami, trudno uznać go za manifest wszystkich jej członków. Pomimo tego, jest to pierwszy tak wyraźny sygnał wskazujący na plan zorganizowanej i stałej operacji przeciwko konkretnym instytucjom.
Hasło Grupy Anonymous brzmi „Jesteśmy Legionem. Nigdy nie przebaczamy. Nigdy nie zapominamy. Spodziewajcie się nas”. Świat usłyszał o nas po raz pierwszy w 2006 roku. Więcej informacji o nas w filmie:
Anonymous
Źródło: E-mail przysłany do redakcji Niezależnej Polskiej Agencji Informacyjnej.

– Polacy wyjdą na ulice! Ale kto przejmie władzę? To jest pytanie. Czy znów grono przygotowanych przez system i służby „Bolków” i speców od okrągłego stołu... – mówi Alef Stern w rozmowie „Bez CENZURY” u Fiatowca.
W rozmowie „Bez CENZURY” Alef Stern pokazuje drugą stronę naszej rzeczywistości. Pisarz ujawnia u Fiatowca, że na nowo sam odkrywa swoją bestsellerową powieść „Pola Laska”, bo książka żyje własnym życiem.
– Jesteśmy wolni - możemy iść – jak w słowach piosenki. Oświadczam, że nie mam zamiaru nikomu udowadniać na Nowym Ekranie, że nie jestem „pedofilem”. A czy to będzie tylko tyle to czas pokaże, ale nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa…
Takie pierdololo, że aż uszy bolą - obecny ustrój to socyalizm korporacyjny, nie kapitalizm. Kapitalizm panuje tylko w Chinach i Indiach, gdzie robole pracują w fabrykach po 16h dziennie i dostają za to groszowe wypłaty.
Na prawdziwie wolnym rynku taki anachol może porzucić obrazoburczą konsumpcję, przerzucić się na komuny, wyjechać do dżungli, i robić każdą rzecz, jaka mu tylko przyjdzie do głowy - byle nie naruszała wolności innych.
Jeżeli chodzi o ideologię, Aninimuzy są spalone.
i wszystko jasne ...
Jeśli ktoś ma pytania to proszę obserwuje i interesuje się tym ruchem od 2008 także mam pewni trochę więcej wiedzy niż zwykły śmiertelnik kwejkowicz uważający się za anonymous nawet nie znając idei. Patrzycie przez pryzmat ludzi którzy tylko uważają się za anynomous.
To dość skomplikowane do wyjaśnienia jakbyście byli na forach i IRC-ach to byście zauważyli hmm klimat tego ruchu.